Twórcy "Teorii wielkiego podrywu" spodziewali się apokalipsy w 2020 roku? Przypomnijcie sobie czołówkę

"Teoria wielkiego podrywu" (Fot. CBS)

0

Społeczna izolacja to doskonały pretekst do wnikliwej analizy ulubionych produkcji i snucia spiskowych koncepcji. Fani "Teorii wielkiego podrywu" właśnie odkryli jedną w czołówce serialu.

Czy twórcy "Teorii wielkiego podrywu" przewidzieli, że w 2020 roku nastąpi koniec znanego nam świata? Taką śmiałą tezę postawili fani, którzy w czasie pandemii koronawirusa rozłożyli na czynniki pierwsze czołówkę serialu. Co ciekawego w niej odkryli?

Teoria wielkiego podrywu przewidziała apokalipsę?

Oś czasu, którą znacie z intro z "Teorii wielkiego podrywu", rozpoczyna się miliony lat przed naszą erą, pędzi przez czasy prehistoryczne aż do dobrze nam znanej współczesności. Jednak uwagę internautów przykuł rok zakończenia tej podróży. Pada mianowicie na 2020. Serial zakończył się w zeszłym roku, więc nie można utożsamiać tej daty z emisją ostatniego odcinka. Trudno zresztą, żeby producenci ją znali, kiedy serial startował. Łatwiej przewidzieć... koniec świata.

Fani opowieści o Sheldonie Cooperze i teorii spiskowych połączyli kropki i zasypali internet takimi oto wpisami:

They predicted it! from r/memes

Nie jest to pierwsza tego typu radosna twórczość internautów w czasie pandemii. Jeśli jesteście ciekawi, na co wpadli jeszcze, odsyłamy was do analizy materiału promocyjnego "Stranger Things", który pozwolił widzom postawić tezę na temat tego, gdzie w 4. sezonie zamieszka rodzina Byersów.

Teoria wielkiego podrywu dostępna jest na HBO GO