Nasz top 10 najlepszych miniseriali HBO. "Czarnobyl", "Anioły w Ameryce", "Mildred Pierce" i inne arcydzieła

Fot. HBO

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Generation Kill

najlepsze miniseriale HBO

"Generation Kill" (Fot. HBO)

Druga wojna w Zatoce Perskiej to temat, który w kulturze masowej pojawia się relatywnie rzadko. Być może zbyt mało czasu minęło od inwazji i długotrwałej okupacji Iraku. Bo na pewno nie brakło talentów ludzi, którzy tę wojnę – i wszystko to, co wydarzyło się później – opisywali.

Kronikarzem pierwszego etapu starcia, które jeszcze jako tako przypominało wojnę z tradycyjną linią frontu i żołnierzami w niej uczestniczącymi, był Evan Wright, który relacjonował inwazję, podróżując z rozpoznawczym batalionem Marines. Książka stała się inspiracja dla HBO, a przede wszystkim dla doskonale znanego z pieczołowitego odtwarzania światów i społeczeństw (oraz postaci, które w nich żyją) Davida Simona. W rezultacie powstało "Generation Kill" – portret epoki i pokolenia.

W rolach żołnierzy występują między innymi Alexander Skarsgård jako Brad Colbert i James Ransone jako Josh Ray Person (Ransone znany jest każdemu, kto oglądał inny serial Simona, "The Wire", a konkretniej jego drugi sezon). To prawdziwi żołnierze, którzy brali udział w inwazji na Irak. Ale "Generation: Kill" to przede wszystkim serial o zbiorowości. Nie ma tu nachalnej polityki. Są żołnierze, którzy chcą po prostu wykonać misję i wrócić do domu. A to misja, która nie przypomina żadnej innej.

Mimo że niektóre sceny przypominają klasykę kina wojennego, mieszając czarny humor z tragizmem sytuacji, to Simonowi udało się pokazać wojnę w Iraku w nowy sposób. Bardzo realny, ale jednocześnie jest to sprawna opowieść, którą szybko się ogląda – a przynajmniej na tyle, na ile to możliwe ze względu na tematykę. To też serial o poznawaniu przeciwnika, który nie jest dobrze zdefiniowany. Cele misji też się rozmywają, liczy się jak zwykle przetrwanie. Zaciera się też różnica między cywilami a nieprzyjacielem. W tym sensie "Generation Kill" nawiązuje do kina pokazującego wojnę w Wietnamie.

Tu nie chodzi o batalistykę, ale bardziej o pokazanie absurdu wojny i machiny, która nią zarządza. Tu widać echa innego klasyka, czyli "Paragrafu 22". Mieszanka, która składa się na "Generation Kill" – swoistego brutalnego czarnego humoru, tragizmu, absurdu i nonsensu całej sytuacji – jest jednak wyjątkowa. Nie tylko ze względu na tematykę, ale i realizm, który udało się osiągnąć. [Michał Kolanko]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10