Jak źle wypadł niezamówiony prequel "Gry o tron"? Naomi Watts mówi, że nie wolno jej o tym opowiadać

Naomi Watts w "Gypsy" (Fot. Netflix)

0

Czy niezamówiony prequel "Gry o tron" wypadł równie fatalnie, co słynny pierwszy pilot hitu HBO? Naomi Watts pewnie miałaby sporo do powiedzenia, ale kontakt zabrania jej się wypowiadać.

"Bloodmoon", czyli niedoszły spin-off "Gry o tron", nigdy nie doczekał się tytułu innego niż roboczy. Serial głośno zapowiadany jako "kronika upadku świata od złotej Ery Herosów do jego najmroczniejszej godziny", którego główną bohaterką miała być "charyzmatyczna bywalczyni salonów" grana przez Naomi Watts, skończył się szybciej niż zaczął, tj. w momencie, gdy w HBO zobaczyli nakręcony pilot.

Naomi Watts nie może mówić o prequelu Gry o tron

W czasie rozmowy z serwisem Collider (via Uproxx) Watts została zapytana o serial. Jej odpowiedź specjalnie nie zaskakuje: jest związana kontraktem, który zabrania jej cokolwiek zdradzać.

– Nie mogę nic powiedzieć. To zabawne, bo mam konto na Instagramie i znalazłam coś w moich wspomnieniach – zdjęcia, które były zrobione, kiedy byłam tam na planie, w kostiumie. Pomyślałam: "O! To byłoby fajnie opublikować", ale szybko się zreflektowałam: "Nie, przecież nie mogę tego zrobić, bo przysporzyłabym sobie problemów". Wiecie, to tylko kostium. Nie myślałam o tym, co mam na sobie. Po prostu to robiłam. W każdym razie, nie wolno mi nic mówić.

Gra o tron prequel naomi watts

Dodajmy, że "Gra o tron" również ma na swoim koncie pewien nieudany pilot. Ostatnio wyszły na jaw kolejne koszmarne szczegóły: Cersei miała być w nim niczym tancerka z Vegas, współżyciu Dany i Khala Drogo towarzyszył wyraźnie podniecony źrebak, a Rickona Starka twórcy chcieli wyciąć.

Obecnie powstaje "House of the Dragon", prequel "Gry o tron" o rodzie Targaryenów. Projekt na razie jest na etapie pisania scenariuszy i castingów.

Gra o tron dostępna jest na HBO GO