Postać Raja miała być zupełnie inna. Kunal Nayyar z "Teorii wielkiego podrywu" mówi, jakie były początki

"Teoria wielkiego podrywu" (Fot. CBS)

Gdyby nie Kunal Nayyar, który zabrał na casting do "Teorii wielkiego podrywu" odrobinę New Delhi, postać Raja wyglądałaby znacznie inaczej. Ba, Raja w ogóle by nie było.

Oto kolejna historia o tym, ile w serialowe postacie wnoszą grający je aktorzy. I to kolejna rodem z "Teorii wielkiego podrywu"! Przypomnijmy, serial ten ma na swoim koncie pewien niekoniecznie udany pilot, w którym z późniejszej obsady pojawili się tylko Jim Parsons i Johnny Galecki. Kaley Cuoco starała się wówczas o angaż, ale jak wyjawiła po latach, miała zagrać nie Penny, a ponurą i nieszczęśliwą Katie.

Teoria wielkiego podrywu: Kunal Nayyar o roli Raja

Kunal Nayyar opowiada w rozmowie z Metro.co.uk, jak wyglądał jego casting. Przede wszystkim potwierdził to, co już wcześniej mówiła Cuoco – twórcy serialu nie mieli na początku jednoznacznej wizji wszystkich bohaterów.

– Kończyli kompletować obsadę "Teorii", kiedy byłem na przesłuchaniu. Wówczas ta postać nazywała się Dave i miał być on Amerykaninem pierwszego pokolenia. Ale pojawiłem się tam i przywiozłem swoje wielkie JA z New Delhi!

Byłem przesłuchiwany z Koreańczykami, Japończykami, Pakistańczykami, Chińczykami. Oni naprawdę chcieli wypełnić serial różnorodnymi postaciami. To nie było tak, że szukali naukowca z Indii. Miałem dużo szczęścia, że wpadło mi to w ręce – mówi.

teoria wielkiego podrywu Kunal Nayyar casting

Dopiero osobowość Nayyara pozwoliła twórcom serialu na zbudowanie postaci Raja.

– Pozwolili mi być Hindusem, który ma hinduskie cechy, nie zawsze przed nimi ucieka, ale jednocześnie czasem chce się wyzbyć niektórych z nich. To coś, co wszyscy robimy. Każdy z nas ma jakieś kulturowe powiązania, które są naszym nieodłącznym elementem. Czasem od nich uciekamy, czasem nieświadomie w nie popadamy. Myślę, że z Rajem twórcy serialu wypracowali fajną równowagę między nimi – tłumaczy.

Kunal Nayyar przyznaje, że w Raju jest trochę stereotypów, ale on sam nie ma nic przeciwko ich odgrywaniu. W końcu stereotypem w tym przypadku jest postrzeganie Hindusa jako kogoś, kto jest inteligentny i świetnie sobie radzi z naukami ścisłymi.

Teoria wielkiego podrywu jest na Netfliksie i HBO GO

REKLAMA