4. sezon "Stranger Things" ma być najstraszniejszy ze wszystkich. A przynajmniej tak mówi Gaten Matarazzo

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

"Stranger Things" to doskonała mieszanka przerażających potworów, humoru i dorastania. Czym zaskoczy nas serial w 4. sezonie? Posłuchajcie, co mówi Gaten Matarazzo.

Czekanie na 4. sezon "Stranger Things" wydłuża się niemiłosiernie, co powoduje wysyp nowych wypowiedzi serialowej ekipy i teorii fanowskich (znacie już tę mówiącą, że świat po drugiej stronie uratuje Jima Hoppera?). Co tym razem zdradzi nam Gaten Matarazzo?

4. sezon Stranger Things będzie najstraszniejszy?

Poproszony o skomentowanie nowego sezonu jednym słowem, aktor, który gra serialowego Dustina, powiedział tylko: "Yikes". A następnie sprecyzował, że dostaniemy taką dawkę strachu, jakiej nie doświadczyliśmy w trakcie seansu wcześniejszych odcinków.

– Myślę, że większość powiedziałaby, że to najstraszniejszy ze wszystkich sezonów, co uwielbiam, bo kręcenie tego to wielka frajda. (...) Nie musimy się starać za bardzo. Lubimy się, a to zawsze jest plusem. W serialu jest dużo ciężkich, mrocznych rzeczy, ale jest on otoczony także lekkością i sporą dawką komedii. Zwykle dobrze bawimy się na planie – mówi Gaten w rozmowie z US Weekly.

stranger things sezon 4 najstraszniejszy

Aktor opowiada również o tym, czy powrót Jima Hoppera (David Harbour) zdziwił obsadę produkcji.

– Myślę, że większość obsady dobrze wiedziała, że on może wrócić, ale nie byliśmy tego całkiem pewni na początku. Zanim zaczęliśmy czytanie scenariusza, było to całkiem jasne. Ale świetnie było mieć pewność, kiedy już zobaczyliśmy Davida – dodaje.

Niestety, premiera 4. sezonu to śliski temat, jednak przy założeniu, że nie będzie opóźnień, mamy szansę go zobaczyć w okolicach Halloween albo Bożego Narodzenia.

Stranger Things dostępne jest na Netfliksie

REKLAMA