Tak dziękowali serialowi zwycięzcy Złotych Globów. 5 występów z tegorocznej gali, które warto zobaczyć

Jason Sudeikis na Złotych Globach (screen: NBC)

Za nami specyficzne, bo wirtualne rozdanie Złotych Globów. Zobaczcie, jak Jason Sudeikis występuje w swojej najbardziej wyjściowej bluzie, a Emma Corrin dziękuje księżnej Dianie.

Powiedzieć, że tegoroczne Złote Globy należały do mało ekscytujących, to nic nie powiedzieć. Na liście zwycięzców zero zaskoczeń: "The Crown" i "Gambit królowej" zostały obsypane nagrodami, dwie statuetki zgarnął też na pożegnanie "Schitt's Creek". Prowadzące galę Tina Fey i Amy Poehler miały swoje momenty, ale ogólnie było dość letnio. Jeśli nie chcecie oglądać całej gali – a w tym roku nie ma po co – zobaczcie monolog otwarcia i kilka wyróżniających się występów osób zwycięzców.

Mark Ruffalo – najlepszy aktor w miniserialu

Mark Ruffalo odebrał kolejną nagrodę za podwójny występ w "To wiem na pewno". I znów dał radę wyróżnić się, jeśli chodzi o przemówienie, w którym złożył piękne podziękowania dla twórcy serialu Dereka Cianfrance'a i autora książki Wally'ego Lamba. "Dziękuję, że zawsze kierujesz się ideą człowieczeństwa, bez względu na to, jaka ona jest – piękna, brzydka, inspirująca, smutna" – powiedział do Cianfrance'a. W emocjonalnej mowie zachęcił także, byśmy bardziej dbali o Ziemię, "naszą umierającą matkę", i skupiali się na tym, co nas łączy – naszym człowieczeństwie.

Emma Corrin – najlepsza aktorka w dramacie

Emma Corrin z "The Crown" dziękowała swojemu "księciu z bajki Joshowi" (O'Connorowi, odtwórcy roli księcia Karola), a także księżnej Dianie za to, że nauczyła ją współczucia i empatii. A poza tym była czystą radością.

Josh O'Connor – najlepszy aktor w dramacie

Jeszcze większy wybuch radości zaliczył Josh O'Connor, który chyba nie spodziewał się wygranej w kategorii, gdzie rywalizował z Jasonem Batemanem, Bobem Odenkirkiem, Matthew Rhysem i na dokładkę jeszcze Alem Pacino. Zobaczcie, jak cieszy się serialowy Karol, a wasz dzień też stanie się lepszy.

Jason Sudeikis – najlepszy aktor komediowy

Wyróżnił się też Jason Sudeikis, aka Ted Lasso, i wcale nie dlatego, że dziękując osobom, które z nim grają w serialu, zacytował Lwa Tołstoja. Nie, serca widzów podbiła jego bluza – zdecydowanie najlepszy tegoroczny strój z czerwonego dywanu.

Anya Taylor-Joy – najlepsza aktorka w miniserialu

Na koniec Anya Taylor-Joy, czyli wspaniała Beth Harmon z "Gambitu królowej", która, wyraźnie wzruszona, dziękowała showrunnerowi Scottowi Frankowi za to, że jej zaufał z tą postacią, i zapewniała, że zrobiłaby to jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze.

REKLAMA