12 miniseriali Netfliksa, które warto obejrzeć. "Sprzątaczka", "Gambit królowej", "Unorthodox" i inne

"Sprzątaczka" (Fot. Netflix)

1 2 3

Poszukujecie dobrego serialu, który da się obejrzeć w kilka wieczorów? Zajrzyjcie na Netfliksa, gdzie znajdziecie nie tylko "Gambit królowej", ale też inne świetne miniserie.

Które miniseriale Netfliksa warto obejrzeć? Po premierze "Sprzątaczki" i "Nocnej mszy" aktualizujemy nasz ranking o te dwa tytuły. Na liście są wyłącznie produkcje oryginalne Netfliksa, które są zamkniętą całością, w sam raz do obejrzenia w kilka wieczorów. Zrezygnowaliśmy z polecania wseriali skasowanych po jednym sezonie, jak i produkcji w stylu "Gilmore Girls: A Year in the Life", które teoretycznie jest miniserialem, ale wymagającym znajomości siedmiu sezonów oryginału.

Nocna msza

nocna msza najlepsze miniseriale netflix

"Nocna msza" (Fot. Netflix)

"Nocna msza" to najnowsza produkcja Mike'a Flanagana, netfliksowego speca od horrorów, które nie tylko straszą, ale też dogłębnie poruszają. Twórca "Nawiedzonego domu na wzgórzu" tym razem opowiada bardzo osobistą historię, w której obok tradycyjnych dla niego tematów, jak kwestie życia, śmierci, miłości, rodziny itd., pojawia się wiara. Wiara, która w serialu jest i czymś pięknym, i czymś absolutnie przerażającym, kiedy zamienia się w religijny fanatyzm.

Serial, który przedstawia młodego księdza przybywającego do małej społeczności i podsycającego religijny zapał w jej mieszkańcach, zadaje wprost pytanie o to, ile zła, ile krzywd można uczynić w imię Boga, oraz uświadamia, jak religijne zaślepienie potrafi odczłowieczać. Ale też pokazuje dobro, które tkwi w ludziach i które czasem nie daje się tak po prostu wyplenić. Warto obejrzeć ze względu to, jak Flanagan łączy horror z emocjami i metafizyką, ale też dla świetnych kreacji aktorskich – oprócz znakomitego w głównej roli Hamisha Linklatera występują tu m.in. Zach Gilford, Kate Siegel i wielu naszych znajomych z antologii "Nawiedzony". [MW]

Sprzątaczka

najlepsze miniseriale netflix sprzątaczka

"Sprzątaczka" (Fot. Netflix)

10-odcinkowa "Sprzątaczka" to jeden z tych seriali, których sukces zaskoczył chyba nawet samego Netfliksa. Informacja, że produkcja stworzona przez Molly Smith Metzler z ekipy "Shameless" na podstawie książki Stephanie Land przebija popularnością "Gambit królowej", z pewnością jest niespodziewana, ale też znakomite recenzje serialu to nie przypadek. To produkcja mądra, wciągająca i obalająca mit Ameryki jako raju, gdzie każdy ma takie same szanse.

Serial pokazuje, jak wygląda American dream w przypadku Alex (Margaret Qualley), dziewczyny z malutkim dzieckiem, która ucieka z pełnego przemocy związku i dosłownie nie ma gdzie się podziać. Szorowanie kibli, liczenie każdego grosza, spanie na dworcu i w przytułkach, pełne absurdów zmagania z biurokracją – a do tego determinacja, żeby to przetrwać, wyrwać się, iść na studia, zacząć pisać. Tak wygląda życie tytułowej sprzątaczki. Ten brutalny, realistyczny obraz Ameryki okiem najbiedniejszych serial sprawnie łączy z prawdziwymi emocjami – tytułowej bohaterce, świetnie zagranej przez Qualley, kibicuje się od początku do końca. [MW]

Unorthodox

najlepsze miniseriale netflix

"Unorthodox" (Fot. Netflix)

Wielki hit wiosny 2020 roku. Na początku pandemicznej izolacji świat zachwycał się tym, jak bohaterka netfliksowej produkcji uciekła ze znacznie bardziej restrykcyjnej, nie tylko fizycznej, ale i psychicznej alienacji. Grana przez świetną Shirę Haas Etsy wyrywa się z koszmarnego małżeństwa i niewolącego ją świata chasydzkiej społeczności Williamsburga w Nowym Jorku i wyrusza do Berlina, a jej śladem ortodoksyjna grupa wysyła męża i jego kuzyna, którzy za wszelką cenę mają sprowadzić dziewczynę do "domu".

Adaptacja wspomnień Deborah Feldman jest nierówna – fantastyczne i równocześnie przerażające retrospekcje z chasydzkiego życia przeplatają się z dość schematycznymi przygodami bohaterki w Niemczech, wśród studentów szkoły muzycznej. Całość broni się jednak trudnym i interesująco pokazanym tematem oraz rewelacyjną główną rolą, słusznie więc zarówno "Unorthodox", jak i Hass obsypano nominacjami do najważniejszych nagród. [KC]

Maniac

najlepsze miniseriale netflix

"Maniac" (Fot. Netflix)

Surrealistyczna podróż przez ludzkie emocje, uczta wizualna i znane nazwiska w obsadzie – oto "Maniac", trochę niedoceniona miniseria z 2018 roku. 10-odcinkowy serial, którego twórcą jest Patrick Somervile ("Pozostawieni"), a reżyserem Cary Fukunaga ("Detektyw"), przedstawia Annie (Emma Stone) i Owena (Jonah Hill), dwójkę potłuczonych przez życie ludzi, biorących udział w pewnym teście leków.

Zabierając nas w pełną rzeczy dziwnych i dziwniejszych podróż w głąb ludzkiej psychiki, "Maniac" przypomina "Legion". Tutaj też jest sporo fabularnych odlotów, ładne połączenie retro z futuro, a także dyskusja o chorobach psychicznych oraz historia o przyjaźni, która sprawia, że czujemy się mniej samotni. Znaczna część fabuły to sny, fantazje i psychodeliczne tripy Annie i Owena, które zachwycają pomysłowością, miksowaniem różnych konwencji (jest np. odjechany akcyjniak w stylu lat 80., thriller szpiegowski czy fantasy połączone z kinem gangsterskim) i fenomenalną oprawą wizualną. "Maniac" cieszy oczy, ale też oferuje coś więcej, odnosząc się do kwestii chorób psychicznych, żałoby, depresji, samotności itp. [MW]

1 2 3
REKLAMA