10 miniseriali Netfliksa, które warto obejrzeć. "Niewiarygodne", "Gambit królowej", "Unorthodox" i inne

"Gambit królowej" (Fot. Netflix)

1 2 3

Niewiarygodne

najlepsze miniseriale netflix

"Niewiarygodne" (Fot. Netflix)

Wprawdzie liczne nominacje dla tej miniserii nie przełożyły się na wygrane, ale trzeba zauważyć, że chodziło o rywalizację z "Czarnobylem" (Złote Globy) i "Watchmen" (nagrody Emmy). Doskonale obsadzona i poruszająca produkcja słusznie została doceniona przynajmniej poprzez uwzględnienie w puli najlepszych tytułów 2019 roku. Nie tylko dlatego, że jako śledczy duet występują tu Toni Collette i Merritt Wever, a każdą scenę kradnie młodziutka Kaitlyn Dever.

"Niewiarygodne" to poprowadzona bez znieczulenia opowieść o gwałcie, który bez wieloletniego uporu ofiary i pojedynczych osób w policji mógłby, jak wiele innych, ujść bezkarnie. Zwłaszcza pilotowy odcinek zostaje w pamięci, bo widz nie ma jak odwrócić wzroku od szczegółowo pokazanej na ekranie gehenny, którą system serwuje granej przez Dever bohaterce po zgłoszeniu przestępstwa. A potem wcale nie jest szczególnie radośniej. Ponura, dobrze zrealizowana, nieraz może nieco moralizatorska opowieść. Ale jeśli już moralizować, to z takimi aktorkami i w takiej sprawie. [KC]

Grace i Grace

najlepsze miniseriale netflix

"Grace i Grace" (Fot. Netflix)

Kolejna serialowa ekranizacja powieści Margaret Atwood. Inna od "Opowieści podręcznej" choćby pod tym względem, że nie wychodzi poza książkę i kończy się na sześciu odcinkach, ale o tyle podobna, że też stawia kobiety w centrum uwagi. A właściwie kobietę, czyli tytułową Grace Marks (Sarah Gadon), XIX-wieczną służącą, którą skazano na dożywocie za zabójstwo swojego pracodawcy i jego kochanki. Czy słusznie?

Tego właśnie staramy się dowiedzieć z "Grace i Grace", ale sprawa to dość skomplikowana, ponieważ nasza bohaterka nie należy do jednoznacznych postaci. Serial przedstawia jej wersję wydarzeń, którą Grace opowiada psychiatrze, doktorowi Jordanowi (Edward Holcroft), trzeba więc nastawić się na to, że prawda nie zostanie podana na tacy, a może nawet w ogóle nie wyjdzie na jaw. Ale też nie o to w tej historii chodzi, bo znacznie istotniejsza od opowieści mieszającej kryminał i dramat obyczajowy z mroczną fantazją, jest sama Grace – może niewinna ofiara, a może wyrachowana morderczyni. Ocena należy do was. [MP]

Jak nas widzą

najlepsze miniseriale netflix

"Jak nas widzą" (Fot. Netflix)

"Jak nas widzą" to jedna z tych produkcji, które po prostu trzeba znać – prawdziwa historia w bardzo dramatycznym, emocjonalnym i mocnym wydaniu. Oscarowa reżyserka Ava DuVernay ("Selma") opowiada historię chłopaków znanych w mediach jako "piątka z Central Parku", skazanych w 1989 roku za przestępstwo, którego nie popełnili. Czwórka nastoletnich Afroamerykanów i ich kolega latynoskiego pochodzenia zostali oskarżeni o gwałt i brutalne pobicie białej biegaczki w parku. Choć żaden z nich nie popełnił zarzucanej im zbrodni, wszyscy odsiedzieli od kilku do kilkunastu lat za kratkami, zanim wyrok został unieważniony.

Z jednej strony serial pokazuje okrucieństwo systemowego rasizmu, który do tej sytuacji doprowadził, a z drugiej skupia się na osobistych wątkach oskarżonych i ich rodzin. Choć to tylko cztery odcinki, nie jest to serial, który da się obejrzeć w jeden wieczór. To seans ciężki i trudny, ale warto do niego podejść, także ze względu na kreacje aktorskie. Świetnie wypada zwłaszcza znany z "Moonlight" Jharrel Jerome, który jako jedyny gra swojego bohatera w wersji młodszej i dorosłej. [MW]

W głębi lasu

najlepsze miniseriale netflix

"W głębi lasu" (Fot. Netflix)

Pomysł na polską adaptację powieści Harlana Cobena nie wydawał się szczególnie obiecujący, więc podchodziliśmy do tej netfliksowej produkcji bez przekonania. I o ile wypuszczone w 2020 roku "W głębi lasu" podzieliło krytyków, my upieramy się, że to jedno z milszych zaskoczeń roku, który zaskakiwał raczej niemile. To sprawnie napisany przez Agatę Malesińską i Wojtka Miłoszewskiego oraz wyreżyserowany przez Leszka Dawida i Bartosza Konopkę thriller, na dodatek mający do zaoferowania coś więcej niż tylko wyjaśnianie zbrodni popełnionej na pewnym letnim obozie.

Dwa plany czasowe, oba świetnie obsadzone (głównych bohaterów w wieku nastoletnim grają Wiktoria Filus i Hubert Miłkowski, a jako dorosłych – Agnieszka Grochowska i Grzegorz Damięcki), atmosfera tajemnicy, przepracowywanie traum przeszłości. A dla ludzi dorastających w latach 90. klimat "retro" i trochę wspomnień, przy czym serial nie idealizuje tamtego okresu polskich przemian. Nie jest może "W głębi lasu" szczególnie oryginalne, jednak nie sprawia, że ma się poczucie zmarnowania czasu na seans. Zanim dostaniemy drugą rodzimą wersję Cobena przygotowywaną przez tych samych twórców, warto poznać pierwszą. [KC]

1 2 3
REKLAMA