Sceny namiętnego seksu w "Lokim"? Twórcy rozważali taką możliwość

"Loki" (Fot. Disney+)

Mogłoby się wydawać, że "Loki" uznający biseksualizm bohatera czy też wprowadzający watek romantyczny z Sylvie był odważny jak Disney+. Jednak twórcy chcieli pójść jeszcze dalej.

Filmy i seriale superbohaterskie w większości przypadków są bardzo ułożone i grzeczne, jeżeli chodzi o życie romantyczne i seksualne swoich postaci. Nic więc dziwnego, że gdy na platformie Disney+ Loki jak gdyby nigdy nic oświadczył, że jest biseksualny, nie mówiliśmy o niczym innym. Także finałowy pocałunek Lokiego i Sylvie wywołał wiele emocji. Okazuje się jednak, że twórcy "Lokiego" początkowo przymierzali się do dużo bardziej odważnego i niegrzecznego serialu.

Loki: Serial Disney+ mógł zawierać sceny seksu

Ostatnio Disney+ pokazał kulisy tworzenia serialu w materiale zatytułowanym "Assembled: The Making of Loki". Reporter /Film obejrzał materiał naprawdę uważnie i dostrzegł interesującą białą tablicę. Są na niej różnego rodzaju diagramy, w tym 8-punktowy plan na montaż scen, który nigdy nie został zrealizowany:

1. Loki odwiedza różne miejsca w czasie
2. Robi szalone psoty, czyli uprawia seks
3. Momenty decydujące o przejęciu władzy
4. Zbieranie Kamieni Nieskończoności
5. [Loki] W posiadaniu rękawicy, uzyskanie mocy, więcej seksu, bi, kosmici itd.
6. Sam w sali tronowej. Przejął władzę, ale nie może odpędzić się od myśli, że to wszystko nie jest prawdziwe, ponieważ TVA kontroluje wolną wolę
7. Powraca do TVA, rękawica zostaje wyłączona, Mobius na niego czeka
8. Loki odpowiada szczerze na pytania Mobiusa. Mobius pokazuje mu szaloną moc TVA.

Loki Sylvie sceny seksu

"Loki" (Fot. Disney+)

Co ciekawe, wersja ta zawiera scenę w sali tronowej, którą widzieliśmy w zwiastunie, a która nigdy nie pojawiła się w serialu. W pierwotnej wersji Loki miał zdobyć wszystko, o czym kiedykolwiek marzył. Jednak szczególną uwagę przyciągają punkty o numerach 2 i 5, gdzie twórcy początkowo zaplanowali pozwolić Lokiemu na szalony i przygodny seks.

Nie ma się jednak co łudzić, że jeżeli nie dostaliśmy tych scen w 1. sezonie, to pojawią się w 2. serii. To seriale wypuszczane na Disney+, a trudno sobie wyobrazić, by marka ta nagle zaczęła robić tak odważne produkcje, jak np. Amazon czy Netflix. Dlatego umieszczenie w serialu informacji o seksualności Lokiego było i tak bardzo odważnym posunięciem.

REKLAMA