Top 10 najlepszych seriali lipca: "Biały Lotos", "Kruk", "Ted Lasso", "Sprawa idealna" i inne hity miesiąca

"Biały Lotos" (Fot. HBO)

1 2 3

Za nami zaskakująco mocny miesiąc na platformach VoD. Wybraliśmy najlepsze seriale lipca – na liście są aż dwa polskie tytuły, czyli 2. sezon "Kruka" i "Rojst '97".

Tegoroczne lato jest wyjątkowo mocne, jeśli chodzi o seriale. Lipiec przyniósł aż dwa warte uwagi powroty polskich produkcji kryminalnych – mowa o "Kruku" i "Rojście" – a do tego znakomity debiut "Białego Lotosu", kolejną dawkę przeuroczego "Teda Lasso" czy polską premierę brytyjskiego hitu "Nienawidzę Suzie" z Billie Piper.

10. Central Park (powrót na listę)

najlepsze seriale 2021

"Central Park" (Fot. Apple TV+)

To propozycja dość niszowa, ale tak jak zachęcaliśmy rok temu, tak zachęcamy dziś, żeby animowanemu musicalowi Lorena Boucharda, Nory Smith i Josha Gada dać szansę. Zmieniło się niewiele (chociaż Emmy Raver-Lampman zastąpiła Kristen Bell w roli Molly), a klan Tillermanów nadal walczy z codziennością i z bogatą właścicielką hotelu, Bitsy (genialny Stanley Tucci).

Zresztą bardzo dobrze było od początku 2. sezonu, jeszcze w czerwcu, ale lipcowymi odcinkami "Central Park" podniósł poziom, po czym udał się na śródsezonową przerwę. Wyróżnić warto zwłaszcza trzy najnowsze: słodko-gorzką, noirową opowieść "The Shadow", która pozwala spojrzeć na Bitsy nieco inaczej, "A Decent Proposal", zdradzające kulisy zaręczyn Paige (Kathryn Hahn) i Owena (Leslie Odom Jr.), oraz "Sir Bricks-A-Lot", czyli dowód, że za pomocą klocków można zbudować alternatywne losy postaci – tylko po to, by przypomnieć im, że tak naprawdę szczęśliwi są tam, gdzie są. [KC]

9. Rojst '97 (powrót na listę)

najlepsze seriale 2021

"Rojst '97" (Fot. Netflix)

Powrót na ekrany po dwóch latach, ale w świecie "Rojstu" minęło lat kilkanaście. Zamiast mroku lat 80. dostajemy rok 1997. Pewnie w pamięci części z nas lata 90. to kolorowy, beztroski raj dzieciństwa lub nastoletniości, ale nowy sezon rodzimego kryminału przypomina, że wspomnienia często kłamią, nawet jeśli muzyka gra ta sama, co w naszej pamięci. Jest ponuro, groźnie, wszyscy kombinują, a fakt, że przez miasto przeszła powódź, to tylko jeden z licznych kłopotów.

Wracają Piotr Zarzycki (Dawid Ogrodnik) i Witold Wanycz (Andrzej Seweryn), którzy mają do zamknięcia trochę wątków, ale zdecydowanie kibicuje się raczej nowym interesującym postaciom. Anna Jass (Magdalena Różczka) i Adam Mika (Łukasz Simlat) tworzą niejednoznaczny policyjny duet próbujący rozwiązać sprawę zabitego chłopca. I jeszcze kilka spraw przy okazji. Jest klimat, nawet jeśli retro wydaje się nieco "podkręcone", jest udana fabuła, a aktorsko i technicznie tylko podziwiać. [KC]

8. Jeszcze nigdy... (powrót na listę)

najlepsze seriale 2021

"Jeszcze nigdy..." (Fot. Netflix)

"Jeszcze nigdy..." to jeden z tych bezpretensjonalnych, acz niegłupich seriali, które tak po prostu czynią nasze życie lepszym. W 2. sezonie zobaczyliśmy więcej tego, do czego przyzwyczailiśmy się rok temu: młodzieżowych dramatów i slapstickowych momentów komediowych ze świetną Maitreyi Ramakrishnan w centrum uwagi, ale też ważnych społecznie kwestii, sprzedanych w lekkiej, łatwej i przyjemnej formie.

W pierwszej połowie sezonu nasza główna bohaterka, Devi, popełnia masę typowych nastoletnich błędów, a w drugiej połowie je naprawia. Na coraz bardziej skomplikowane postacie wyrastają Paxton i Ben, matka Devi zaczyna mieć życie miłosne po śmierci ojca, pojawia się też "ta druga" – Aneesa (Megan Suri), kolejna hinduska dziewczyna w szkole, której po prostu nie da się znielubić. A do tego jeszcze kuzynka Devi walczy z seksizmem w środowisku naukowym. Inteligentny scenariusz sprawia, że jest czym się zachwycać, ale przede wszystkim "Jeszcze nigdy..." to czysta frajda i odpoczynek w dobrym towarzystwie. [MW]

1 2 3
REKLAMA