Wendell Pierce z "The Wire" wspomina Michaela K. Williamsa i tę fenomenalną wspólną scenę na ławce

"The Wire" (Fot. HBO)

"Głębia mojej miłości do tego brata może tylko równać się z głębią mojego bólu po jego stracie". Wendell Pierce, czyli Bunk z "The Wire", wspomina zmarłego Michaela K. Williamsa.

Telewizja straciła wczoraj jednego z najlepszych współczesnych aktorów. Michael K. Williams zmarł w wieku 54 lat po przedawkowaniu narkotyków. Aktora znanego z wielu świetnych ról, ale przede wszystkim Omara Little z "The Wire", wspomina na Twitterze Wendell Pierce.

Wendell Pierce z The Wire wspomina Michaela K. Williamsa

Podczas gdy Omar był w "The Wire" swego rodzaju Robin Hoodem z shotgunem w ręki, grany przez Pierce'a Bunk Moreland to detektyw policji z Baltimore – również bardzo barwna postać. Oto jak Pierce wspomina zmarłego kolegę z planu.

– Głębia mojej miłości do tego brata może się równać tylko z głębią mojego bólu związanego z jego stratą. Niezwykle utalentowany człowiek, który potrafił oddać głos ludzkiej kondycji, portretując życie tych, których człowieczeństwo rzadko jest podnoszone, dopóki on o nich nie opowiedział. (...)

Podzielił się ze mną swoimi sekretnymi lękami, a potem z odwagą wkroczył w aktorstwo, działając w obliczu strachu, a nie bez niego. Zajęło mi lata nauczenie się tego, czego Michael miał pod dostatkiem. Był dumny z tego, jakim stał się artystą, prosząc mnie o rady długo po tym jak przewyższył wszystko, czym mogłem się z nim podzielić. Zawsze prawdziwy, nigdy nieautentyczny. Najmilszy z ludzi. Jak dwójka psotnych dzieci, śmialiśmy się i żartowaliśmy, kiedy tylko się spotkaliśmy.

Najbardziej charakterystyczna scena Omara i Bunka to rozmowa na ławce z odcinka "Homecoming" z 3. sezonu, w której Bunk daje do zrozumienia Omarowi, że bynajmniej nie uważa go za bohatera.

– "The Wire" połączyło nas i uczyniło Omara i Bunka nieśmiertelnymi w tej scenie na ławce. Ale my chcieliśmy wykorzystać ten wspólny moment w czasie i powiedzieć coś o czarnych mężczyznach. O naszej walce wewnętrznej, z samymi sobą, i ze sobą nawzajem. Ja i Mike mieliśmy tylko szacunek – pisze Pierce.

Omar z "The Wire" to nie jedyna wielka rola telewizyjna Michaela K. Williamsa. Aktor grał także w "Zakazanym imperium", "Hapie i Leonardzie", "Community", "Długiej nocy", "Jak nas widzą", a ostatnio "Krainie Lovecrafta". Za rolę Montrose'a Freemana w tej ostatniej produkcji otrzymał w tym roku nominację do Emmy. Wcześniej był nominowany za "Jak nas widzą", "Długą noc" i film telewizyjny "Bessie".

REKLAMA