Emmy 2021 w liczbach: Rekordowe "The Crown", 21 nominacji i zero nagród dla "Opowieści podręcznej"

"The Crown" (Fot. Netflix)

Tegoroczne rozdanie nagród Emmy było bezpieczne, ale udało się pobić kilka rekordów. Po raz pierwszy dominowały streamingi, a wygrana "The Crown" we wszystkich kategoriach to ewenement.

W nocy z niedzieli na poniedziałek w Los Angeles po raz 73. rozdano nagrody Emmy. Choć na tegorocznej gali gwiazdy pojawiły się już osobiście (z małym twistem, czyli osobną małą galą w Londynie), komentarze są raczej nieprzychylne. Impreza była długa i niezbyt ekscytująca – dominowały raczej bezpieczne wybory.

Ale jest kilka faktów godnych odnotowania, bo pokazują one, jak zmienia się na naszych oczach krajobraz telewizyjny. Część z nich zebrało TVLine, część We Got This Covered i inne amerykańskie serwisy.

Emmy 2021 – które seriale mają najwięcej nagród?

Listę zwycięzców Emmy 2021 znajdziecie tutaj, ale jest to lista nagród z głównej gali (plus występy gościnne i najlepszy film telewizyjny), bez kategorii technicznych, które rozdawane były tydzień wcześniej. Największymi zwycięzcami są w tym roku "The Crown" i "Gambit królowej" – oba seriale zdobyły po 11 nagród Emmy. Na drugim miejscu znajduje się "Saturday Night Live" z ośmioma statuetkami, a na trzecim "Ted Lasso" i "The Mandalorian" – oba seriale wygrały po siedem nagród, przy czym ten drugi wyłącznie w kategoriach technicznych.

the crown rekord emmy

"The Crown" (Fot. Netflix)

"The Crown" to pierwszy serial w historii nagród Akademii Telewizyjnej, który wygrał wszystkie siedem kategorii dramatycznych na głównej gali. Czyli nagrodę dla najlepszego dramatycznego, najlepszej aktorki (Olivia Colman), najlepszego aktora (Josh O'Connor), najlepszej aktorki drugoplanowej (Gillian Anderson), najlepszego aktora drugoplanowego (Tobias Menzies), a także za najlepszy scenariusz (Peter Morgan, odcinek "War") i reżyserię (Jessica Hobbs, również odcinek "War").

Emmy 2021 – dominuje Netflix i inne streamingi

Kolejny warty odnotowania fakt to dominacja serwisów streamingowych, a nie kablówek, które jeszcze do niedawna trzymały się bardzo mocno. Najwięcej, czyli 44 nagrody, zdobył Netflix, który miał 129 nominacji. To pierwsze tak wielkie zwycięstwo tej platformy na gali Emmy – wcześniej było mnóstwo nominacji, ale nagrody ostatecznie zdobywało raczej HBO.

the crown rekord emmy

"Gambit królowej" (Fot. Netflix)

Na drugim miejscu znalazło się HBO do spółki z HBO Max (16 nagród Emmy), na trzecim Disney+ (14), a na czwartym Apple TV+ (10). Hulu i Amazon Prime Video, które miały odpowiednio 25 i 19 nominacji, opuściły galę z pustymi rękoma. Widać też kryzys amerykańskiej telewizji ogólnodostępnej – NBC, ABC, FOX, CBS, The CW i PBS łącznie zdobyły 13 nagród, z czego aż osiem otrzymało "Saturday Night Live".

Emmy – niechlubny rekord Opowieści podręcznej

Niechlubny rekord pobiła także "Opowieść podręcznej", która była trzecia na liście pod względem liczby nominacji. 21 nominacji udało się zamienić na zero nagród, co oznacza, że serial przegrał jeszcze bardziej niż kiedyś "Mad Men". Niezbyt dobrze powiodło się też "WandaVision" (23 nominacje i tylko trzy zwycięstwa, wszystkie w kategoriach technicznych) oraz "Krainie Lovecrafta" (18 nominacji, tylko dwa zwycięstwa – za montaż dźwięku i występ gościnny Courtneya B. Vance'a).

the crown rekord emmy

"Opowieść podręcznej" (Fot. Hulu)

TVLine odnotowuje także rekord Jean Smart, która trzymała nagrodę dla aktorki pierwszoplanowej za występ w serialu komediowym "Hacks" – produkcji HBO Max, wciąż niedostępnej w Polsce na HBO GO. Smart wcześniej już miała Emmy za rolę drugoplanową ("Samantha Who?") i za rolę gościnną ("Frasier", dwukrotnie), co czyni ją drugą po Betty White osobą, której udało się zdobyć Emmy we wszystkich kategoriach komediowych.

REKLAMA