Nowy teaser 4. sezonu "Stranger Things" zabiera nas do domu jak z horroru. Takiego klimatu jeszcze nie było!

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Netflix pokazał nową zapowiedź 4. sezonu "Stranger Things", która zabiera widzów do koszmarnego domu Creela. Klimat jak z "American Horror Story: Murder House", ale są nasze dzieciaki.

Prace na planie 4. sezonu "Stranger Things" już się zakończyły, ale na razie nie liczcie na zwiastun z prawdziwego zdarzenia. To dość odległa bajka – w zamian mamy nowy teaser, który nie tylko świetnie wygląda, ale też zachęca do spekulacji.

Stranger Things sezon 4 – teaser z domem Creela

W teaserze odwiedzamy koszmarny dom Creela – i to w dwóch płaszczyznach czasowych. Najpierw widzimy rodzinne sceny, które przywodzą na myśl coś pomiędzy "Nawiedzonym domem na wzgórzu" a "AHS: Murder House". Sceneria jak z historii o idealnych amerykańskich przedmieściach, rodzina je wspólny obiad, aż tu nagle dzieje się coś niespodziewanego. Lata później do opuszczonego domu zaglądają nasze dzieciaki, a Dustin (Gaten Matarazzo) bawi się w Sherlocka.

To już kolejny teaser 4. sezonu "Stranger Things" – z poprzednich dowiedzieliśmy się, że Hopper żyje i przebywa w Rosji, doktor Brenner powróci w jakiejś formie, a premiera nowych odcinków będzie miała miejsce w 2022 roku.

Szczegóły fabularne są trzymane w tajemnicy, ale ogłoszono obsadę. W 4. sezonie "Stranger Things" dołączą do niej liczni nowi aktorzy: Robert Englund (Freddy Krueger z "Koszmaru z ulicy Wiązów"), Tom Wlaschiha ("Gra o tron"), Amybeth McNulty ("Ania, nie Anna"), Myles Truitt ("Black Lightning"), Regina Ting Chen ("Królowa południa"), Grace Van Dien ("The Village"), Sherman Augustus ("Kraina bezprawia"), Mason Dye ("Bosch") i Nikola Djuricko ("Legends").

Wiadomo również, że Brett Gelman i Priah Ferguson – czyli dziennikarz od spisków Murray Bauman i Erica, młodsza siostra Lucasa – dostali awans do stałej obsady.

4. sezon Stranger Things w 2022 roku na Netfliksie

REKLAMA