"Happy Valley" powróci w 2022 roku z 3. sezonem. Wiemy, kiedy startują zdjęcia do finałowych odcinków

"Happy Valley" (Fot. BBC)

"Happy Valley" ostatnio widzieliśmy na naszych ekranach w 2016 roku. Telewizja BBC nie zapomniała o serialu – Sarah Lancashire i James Norton powrócą w przyszłym roku w finałowym sezonie.

Niespodzianka – po sześciu latach przerwy wróci "Happy Valley", serial kryminalny telewizji BBC autorstwa Sally Wainwright. Składający się z sześciu odcinków 3. sezon zobaczymy w 2022 roku – i już wiadomo, że będzie to sezon finałowy.

Happy Valley – będzie 3. sezon. Kiedy premiera?

Jak podało BBC (via Digital Spy), zdjęcia do nowych odcinków mają rozpocząć na początku 2022 roku w West Yorkshire – premiery również możemy się spodziewać w przyszłym roku. Sarah Lancashire powróci w roli sierżant Catherine Cawood, swoje role ponownie zagrają także James Norton (morderca i przestępca seksualny) Tommy Lee Royce i Siobhan Finneran (Clare, siostra Catherine).

Kiedy Catherine odkrywa szczątki ofiary gangsterskiego morderstwa w osuszonym zbiorniku, zapoczątkowuje to ciąg zdarzeń, który nieświadomie prowadzi ją z powrotem do Tommy'ego Lee Royce'a. Jej wnuk Ryan ma teraz 16 lat i wciąż z nią mieszka, ale ma własne wyobrażenia co do tego, jaką chce mieć relację z mężczyzną, którego Catherine nie chce uznać za jego ojca – czytamy w opisie.

happy valley sezon 3 czy będzie

"Happy Valley" (Fot. BBC)

Oprócz tego zobaczymy jak Catherine, będąca już u progu emerytury, zmaga się wciąż z niekończącym się problemem narkotykowym w okolicy – oraz z tymi, którzy je dostarczają. Twórczyni "Happy Valley" liczy, że wszystko to razem złoży się na najlepszy sezon w historii serialu.

– Cudownie jest widzieć trwały wpływ, jaki ten serial wywarł na publikę z całego świata. Jestem zachwycona, że Sarah, James i Siobhan wrócili na pokład i mam nadzieję, że to będzie najlepszy sezon w historii. Najwyższy czas to zrobić – mówi Sally Wainwright.

James Norton z kolei zapewnia, że powrót do roli w produkcji BBC jest dla niego "wielkim i onieśmielającym przywilejem". Jeśli nie znacie jeszcze "Happy Valley", ale lubicie "Mare z Easttown", koniecznie serial nadróbcie – to bardzo podobne klimaty, przy czym brytyjska produkcja była pierwsza.

REKLAMA