Jak długo Byersowie i Jedenastka będą w Kalifornii? Finn Wolfhard o 4. sezonie "Stranger Things"

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

W 4. sezonie "Stranger Things" część akcji będzie rozgrywać się w Kalifornii. Gwiazda serialu Finn Wolfhard zdradził, jak wątek wpłynie na inne wydarzenia w nowych odcinkach.

Latem przyszłego roku zobaczymy kontynuację przygód bohaterów "Stranger Things". Jedna z zapowiedzi 4. sezonu pokazała życie Byersów i Jedenastki w Kalifornii. Jedenastka (Millie Bobby Brown) i Mike mają w planach spotkanie w czasie wiosennych ferii – ale co dalej?

Stranger Things sezon 4: Co wydarzy się w Kalifornii?

Z teasera dowiadujemy się, że Byersowie mieszkają na Zachodnim Wybrzeżu już jakieś pół roku i że Mike (Finn Wolfhard) planuje odwiedzić Jedenastkę podczas ferii wiosennych. W rozmowie z "The Washington Post", Wolfhard zapowiedział, że w nowych odcinkach zobaczymy wiele wspólnych scen Mike'a i Jonathana Byersa (Charlie Heaton), brata Willa (Noah Schnapp).

W poprzednich sezonach bohaterowie nie mieli wielu wspólnych scen. Czy Jonathan stanie się dla Mike'a kimś w stylu starszego brata? A może w Kalifornii wydarzy się coś, co sprawi, że Mike będzie musiał zwrócić się o pomoc do Jonathana?

Sam Wolfhard podkreślał, że nowy sezon ma być naprawdę pokręcony i straszny. Aktor nie ukrywał podziwu dla braci Dufferów, twórców serialu, którzy także skomplementowali pracę Wolfharda w rozmowie z "The Washington Post":

– Nakręciliśmy długi monolog pod koniec produkcji i jest to najlepszy występ, jaki Finn kiedykolwiek dał. Daliśmy mu w tym roku kilka wielkich, naprawdę ciężkich rzeczy. A on wykonał swoje zadanie świetnie.

Nie brakuje spekulacji fanów, według których Jedenastka namiesza w nowej szkole. Niektórzy uważają, że dziewczyna nie wytrzyma nieprzyjemnych zaczepek, które zapowiedziano w teaserze, i będzie miała w serialu swój moment w stylu "Carrie".

4. sezon Stranger Things w 2022 roku na Netfliksie

REKLAMA