Czy twórcy "Archiwum 81" czerpali z prawdziwych wierzeń? Czy sekta i kult Kaelego istnieją naprawdę?

"Archiwum 81" (Fot. Netflix)

Twórcy horrorów często inspirują się dawnymi przesądami i wierzeniami, garściami czerpiąc z mitologii i ludowych wierzeń. Czy tak samo jest w przypadku "Archiwum 81"? Uwaga na spoilery!

"Archiwum 81" to dość niespodziewany hit w serwisie Netflix. W tym momencie to najpopularniejszy serial w top 10 platformy w Polsce. W nowym horrorze nie brakuje wątków okultystycznych, a kluczową rolę odgrywa w nim sekta wyznająca Kaelego – pół boga, pół demona, który stworzył i włada własnym, alternatywnym światem.

Archiwum 81 – czy kult Kaelego istnieje naprawdę?

Jeśli dotarliście już do finału "Archiwum 81", widzieliście, że Dan (Mamoudou Athie) wkroczył do tego alternatywnego świata, aby uratować Melody (Dina Shibabi), która jest tam przetrzymywana przez Kaelego. Serialowy demon istniał w XIV wieku, ale dzięki poświęceniu czarownic z sabatu Baldung został uwięziony w rzeźbie, z której sekta z budynku Visser chce go uwolnić.

Archiwum 81 sekta Kaelego czy istnieje

"Archiwum 81" (Fot. Netflix)

Jeśli zastanawialiście się, czy Kaelego faktycznie był obecny w jakichś dawnych wierzeniach, przychodzimy z pomocą. Pół demon, pół bóg jest jedynie wytworem wyobraźni twórców serialu. Choć w mitologii nie brakuje złych bogów, Kaelego nie jest podobny do żadnej mitologicznej postaci. Kaelego nie pojawia się również w żadnych tekstach religijnych, satanistycznych czy wiccańskich.

Tym, co odróżnia Kaelego od innych mitologicznych bogów lub demonów, jest fakt, że stworzył on własny wszechświat. Choć dziś idea multiwersum rządzi w popkulturze, to nie jest to coś, z czym mielibyśmy do czynienia w jakiejkolwiek mitologii. Jak jednak wskazuje "The New Yorker", jeszcze zanim nauka zaczęła przebijać się do świadomości ludzi, a Isaac Newton sformułował swoje zasady, coś, co było prawem fizyki, często tłumaczono działaniem demonów.

To jednak jedyna, nieco wymuszona cecha łącząca Kaelego z demonami, w które na przestrzeni lat wierzyła ludzkość. Jeśli zatem baliście się, że gdzieś na świecie są ludzie faktycznie wyznający tego demona, możecie spać spokojnie. Ale przed snem sprawdźcie jeszcze naszą recenzję "Archiwum 81".

Archiwum 81 jest dostępne w serwisie Netflix

REKLAMA