Norman Reedus o odejściu Melissy McBride ze spin-offu "The Walking Dead". AMC broni aktora przed fanami

"The Walking Dead" (Fot. AMC)

Norman Reedus skomentował odejście Melissy McBride z planowanego spin-offu o Darylu i Carol. Równocześnie stacja AMC musiała bronić aktora przed rozczarowanymi fanami.

Po zaskakującej dla fanów decyzji Melissy McBride o opuszczeniu spin-offu o Darylu i Carol głos zabrał Norman Reedus, który miał być jej partnerem ekranowym. Niestety, rozczarowanie i złość fanów z powodu decyzji Melissy McBride skierowała się także w stronę aktora, przez co w jego obronie musiała stanąć stacja AMC.

The Walking Dead – spin-off bez Melissy McBride

Melissa McBride miała pojawić się we spin-offie "The Walking Dead", poświęconym jej postaci, Carol, i Darylowi, którego gra Norman Reedus. Jednak z przyczyn prywatnych aktorka wycofała się z projektu w dość nieoczekiwanym momencie, na krótko przed rozpoczęciem zdjęć, które miały się rozpocząć tego lata w Europie.

W programie "The Tonight Show Starring Jimmy Fallon" Norman Reedus otworzył się w temacie odejścia swojej ekranowej partnerki.

– Dwanaście lat to wyczerpujący harmonogram, a ona chciała wziąć trochę wolnego, więc to robi. Zasługuje na to.

Równocześnie aktor jest przekonany, że fani na pewno jeszcze zobaczą Carol na ekranach telewizorów.

– Wyobrażam sobie, że ci bohaterowie spotkają się w którymś momencie, a może nawet spotkam się z innymi postaciami w przyszłości. Ale ona robi sobie przerwę i w międzyczasie oni zapytali: "Hej, chcesz iść na misję?", a ja odpowiedziałem: "Tak! Chodźmy na misję".

Stacja AMC staje w obronie Normana Reedusa

Niestety, odejście Melissy McBride nie zostało dobrze przyjęte przez część fanów. Zaatakowali oni za to Normana Reedusa, w obronie którego najpierw stanął kolega z planu Jeffrey Dean Morgan, jednak sprawy zaszły tak daleko, że osobne oświadczenie wystosowała także stacja AMC.

W oświadczeniu zaznaczają, że Norman Reedus nie miał nic wspólnego z decyzją podjętą przez Melissę McBride. Przypominają również, że decyzja aktorki wynika z niemożliwości przeniesienia się do Europy, gdzie kręcony będzie serial.

REKLAMA