Steve umrze w finale 4. sezonu "Stranger Things"? Netflix podgrzewa atmosferę, a fani mają nowe teorie

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Już jutro na Netfliksie pojawią się finałowe odcinki 4. sezonu "Stranger Things". Twórcy mówią, że nikt nie jest bezpieczny, a nowy plakat sprawił, że fani zaczęli martwić się o Steve'a.

Twórcy "Stranger Things" w wywiadach jasno dają do zrozumienia, że wkrótce pożegnamy któregoś z bohaterów. Tuż przed premierą finałowych odcinków 4. sezonu Netflix jeszcze bardziej podgrzał atmosferę, a fani nie pozostają obojętni.

Stranger Things sezon 4 – czy Steve umrze w finale?

W social mediach Netfliksa pojawiło się zdjęcie, na którym widnieje billboard z napisem "Chrońcie Steve'a". Towarzyszy mu dopisek: "Za wszelką cenę!!!". Fani momentalnie zaczęli spekulować na temat losu swojego ulubieńca – i nie mają dobrych przeczuć.

To nie jedyna zapowiedź, która wywołała panikę u fanów Steve'a (Joe Keery). Ciekawą teorię wykopał Cheat Sheet – mianowicie jeden z użytkowników Twittera zwrócił uwagę na mały detal na plakacie, który zapowiada starcie Vecny i Jedenastki.

Wystarczy odwrócić plakat i przyjrzeć się postaciom na rowerach – okazuje się, że rower, którym jedzie Steve, jako jedyny nie ma zapalonej lampki. Widzowie martwią się, że Steve umrze w finale 4. sezonu, po tym jak został pogryziony przez demobaty.

Czy faktycznie ulubieniec widzów zginie? Odpowiedź na pytanie poznamy już jutro, ale cokolwiek się nie wydarzy, pewne jest jedno – jak zapowiedzieli sami bracia Dufferowie, nie należy spodziewać się szczęśliwego zakończenia.

Stranger Things – sezon 4B od 1 lipca na Netfliksie

REKLAMA