Greg jak zabójca Juliusza Cezara w 4. serii "Sukcesji"? Nicholas Braun mówi, że bohaterowi puszczą hamulce

"Sukcesja" (Fot. HBO)

Prace nad 4. sezonem "Sukcesji" trwają pełną parą, a aktorzy co jakiś czas sugerują, czego możemy oczekiwać po nowym odcinkach. Nicholas Braun zapowiedział zmiany u Grega.

"Sukcesja" w finale 3. sezonu zafundowała widzom mocniejszy twist – Tom (Matthew Macfadyen) ostrzegł Logana (Brian Cox) przed planowanym przez jego dzieci "zamachem stanu", a jego partnerem w zbrodni został Greg (Nicholas Braun). Wszystko wskazuje na to, że kuzyn Royów się rozkręca – co na to Nicolas Braun?

Sukcesja sezon 4 – Greg będzie jak Gajusz Kasjusz?

Tuż po ogłoszeniu rekordowych dla "Sukcesji" tegorocznych nominacji do Emmy Nicholas Braun rozmawiał o dalszych losach swojego bohatera z serwisem Deadline. Aktor, który sam otrzymał nominację w kategorii drugoplanowej zapowiedział, że w 4. sezonie Greg wkroczy na nową ścieżkę.

– Greg wrzuca kolejny bieg. On i Tom włączają nową częstotliwość. [Greg] tak wiele uwolnił, on chce zobaczyć ciemną stronę mocy. Grając Grega, [gram] postać opartą na strachu, który zawsze kwestionuje, czy robi dobrze, czy źle. Mam wrażenie, że jego następny rozdział to po prostu – jedziemy z tym!

Nie możemy się jednak spodziewać, że Greg zmieni się o 180 stopni w ciągu jednego odcinka. Na sugestię Deadline, że Greg będzie teraz jak Gajusz Kasjusz, zabójca Juliusza Cezara, Braun odpowiedział, że ta przemiana jednak będzie bardziej stopniowa.

– [Przemiana] nie dzieje się z dnia na dzień. Greg musi nabyć umiejętności. Nie ma takiego słownictwa ani zarozumiałości, jaką mają Royowie.

sukcesja sezon 4 Greg

"Sukcesja" (Fot. HBO)

W sieci nie brakuje fanowskich teorii, według których Tom skończy jak Rasputin. Czy Greg faktycznie zdradzi swojego mentora? Przypomnijmy słowa Nicholasa Brauna:

– Zawsze czułem, że Greg myśli, że może sobie poradzić lepiej niż Tom. Po prostu nie sądzę, żeby do tej pory miał okazję lub wylądował na właściwej ścieżce, aby móc to zrobić – powiedział Braun.

Tymczasem ekipa "Sukcesji" ma powody do świętowania – serial to tegoroczny rekordzista w nominacjach do Emmy. Produkcja zgarnęła aż 25 nominacji, w tym dla najlepszego serialu dramatycznego.

Sukcesja jest dostępna w serwisie HBO Max

REKLAMA