Wiemy, co stało się z Kim Wexler w "Better Call Saul". "To błyskawicznie miało sens" – mówi Rhea Seehorn

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Los Kim w "Better Call Saul" był jedną wielką tajemnicą – aż do teraz. Już wiemy, dlaczego nie ma jej w "Breaking Bad". Co Rhea Seehorn myśli o losie swojej bohaterki? Uwaga na spoilery!

W końcu poznaliśmy losy Kim Wexler. 9. odcinek 6. sezonu "Better Call Sal", zatytułowany "Fun and Games", wyjaśnił, dlaczego nie zobaczymy jej w "Breaking Bad". Co ciekawe, teorie fanów nie sprawdziły się. Choć oczywiście serial się jeszcze nie zakończył i kto wie, być może Kim jeszcze wróci i jej koniec będzie bardziej dramatyczny. Co Rhea Seehorn myśli o losie swojej bohaterki?

Better Call Saul – dlaczego Kim odeszła od Saula?

Kim w odcinku "Fun and Games" podjęła zaskakującą decyzję i po pogrzebie Howarda odeszła od Jimmy'ego, rezygnując także z praktykowania prawa. Jak powiedziała w serialu do Jimmy'ego (Bob Odenkirk): "Spędziłam z tobą najlepszy czas mojego życia. Ale jesteśmy źli dla wszystkich wokół. Inni ludzie cierpią przez nas. Osobno jesteśmy w porządku, ale razem... razem jesteśmy trucizną".

Wielokrotnie twórca serialu Peter Gould i sama aktorka zapewniali, że Kim czeka straszny los. W rozmowie z Entertainment Weekly Rhea Seehorn powiedziała, dlaczego taki właśnie on jest.

– Nie ma już [dla niej światła]. I ona nawet mu mówi, że to nie ma nic wspólnego z tym, że ona nie jest w nim zakochana. Ona jest w nim zakochana. Nie sądzę, że ona [uważa], że zasługuje na miłość. Ona nie zasługuje na nic...

Better Call Saul Rhea Seehorn co stało się z Kim

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

To nie przypadek, że pierwsze "Kocham cię" z ust Kim i Jimmy'ego, jakie słyszymy w serialu, pada właśnie w tym odcinku. W rozmowie z The Hollywood Reporter Rhea Seehorn powiedziała, co czuła podczas czytania scenariusza. Aktorka przyznała, że była zaskoczona tym, że Kim tak po prostu odeszła od Jimmy'ego i na dodatek jeszcze zrezygnowała z bycia prawniczką, ale koniec końców miało to sens.

– Byłam zaskoczona. Ale to moja częsta reakcja, podczas czytania tych świetnych scenariuszy przez ostatnie siedem lat mojego życia – jesteś zaskoczony, a potem nie. To błyskawicznie miało sens. Nic nie wywołuje sprytniejszego szoku. Myślałam: "No tak. Ona tak bardzo nie może już żyć w swojej własnej skórze". Podczas gdy ona radzi sobie z tym, wygląda niemal katatonicznie w swoim tłumieniu emocji, ona eksploduje od wewnątrz, jest absolutnie zdesperowana. Myśli: "Nie mogę być więcej tą osobą. Nie mam prawa praktykować prawa. Nie mam absolutnie żadnego prawa, by osądzać innych".

Aktorka nie ukrywała, że bardzo ucieszyły ją takie, a nie inne decyzje scenarzystów.

– Myślałam: "Tak, widzę, że Kim mogłaby to zrobić". I uwielbiam to, że Peter Gould, showrunner i nasz pokój pełny scenarzystów, utrzymali to, co myślę wszyscy wiedzieliśmy o Kim przez ten cały czas: ona jest uczciwa. Jest niezwykle silna i ona ma moralny kompas. Po prostu teraz był zakopany. I dla niej podjęcie tej decyzji było największą pokutą, jaką mogła teraz wymyślić.

Po odejściu Kim, serial wykonał nieokreślony skok czasowy, w którym widzimy, że Jimmy już całkowicie zamienił się w Saula w wersji, którą znamy z "Breaking Bad". Wygląda na to, że odejście Kim tylko mocniej popchnęło go do tej decyzji. Poniżej możecie obejrzeć zapowiedź 10. odcinka 6. sezonu "Better Call Saul".

Better Call Saul sezon 6 – nowe odcinki we wtorki na Netfliksie

REKLAMA