Twórcy "Better Call Saul" komentują odcinek z Gene'em. Dlaczego akurat teraz postawiono na coś tak innego?

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Dlaczego 10. odcinek 6. sezonu "Better Call Saul" był tak inny? Scenarzystka Alison Tatlock wyjaśniła, co stało za tą decyzją. A niektórzy fani krytykują odcinek "Nippy". Uwaga na spoilery!

Wbrew przewidywaniom w 10. odcinku 6. sezonu "Better Call Saul" nie pojawili się bohaterowie "Breaking Bad", Walt i Jesse. Zamiast tego cały odcinek był czarno-biały i poświęcony Gene'owi (Bob Odenkirk). Dlaczego odcinek "Nippy" skoncentrował się właśnie na nim? Scenarzystka odcinka Alison Tatlock wyjaśniła, co stało za tą decyzją.

Better Call Saul sezon 6 – o co chodzi z Gene'em?

Odcinek "Nippy" został napisany przez Alison Tatlock, a za jego reżyserię odpowiadała Michelle MacLaren, wcześniej odpowiedzialna za najlepsze odcinki "Breaking Bad"). Zamiast przenieść nas do linii czasowej "Breaking Bad", gdzie Walt (Bryan Cranston) i Jesse (Aaron Paul) już ze sobą współpracują. Zamiast "Better Call Saul" w całości skupiło się na managerze Cinnabon i jego przekręcie z taksówkarzem, który chciał zobaczyć, "jak to jest". Dlaczego? Alison Tatlock wyjaśniła to w rozmowie z The Hollywood Reporter.

– Po emocjonalnym i intensywnym zakończeniu 9. odcinka 6. sezonu i skoku do przodu na terytorium Saula, poczuliśmy, że będzie zaskakujące i ekscytujące i mamy nadzieję, zachwycające, zmienić bieg i wskoczyć do czarno-białego świata przyszłości. Nie mieliśmy pewności, czy to będzie w odcinku 10, ale kiedy tam dotarliśmy, wydawało się do dobrym momentem. (...) Prawie czuliśmy, jakbyśmy zaczynali coś nowego. Muzyka jest inna, obsada jest nieco inna i nigdy nie mieliśmy w pełni czarno-białego odcinka. Tak więc w tym odcinku było tak wiele nowych elementów, że wydawało się, że warto je wymieszać teraz, kiedy mamy drugą połowę finałowego sezonu.

Better Call Saul sezon 6 Gene odcinek Nippy

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Better Call Saul – nie wszystkim fanom się podobało

Podobnie jak w przypadku "Muchy" z "Breaking Bad", nie wszyscy fani docenili jednak zabieg twórców. Wielu z nich było przekonanych, że pojawienie się Walta i Jessego było oficjalnie zapowiedziane właśnie na 10. odcinek, ponieważ tak wynikało ze strony ImDb. Nastawieni na pojawienie się linii czasowej z "Breaking Bad", niektórzy fani poczuli mocne rozczarowanie. Na Twitterze jeden z nich napisał:

– Najgorszy. Odcinek. W historii. Jestem fanem "Better Call Saul", ale to był najgorszy odcinek serialu.

Tweet zauważył scenarzysta i producent serialu, Thomas Schnauz, który odpowiedział: "Naprawdę pomocna opinia. Dzięki".

Amerykański krytyk filmowy Ben Mankiewicz również postanowił się do tego odnieść w ironiczny sposób, na który Rhea Seehorn zareagowała śmiejącymi się emotkami.

– On po prostu daje ci znać. By ci pomóc. Tak w ogóle, to się z nim zgadzam. Jeszcze nie widziałem odcinka, więc nie mogę zobaczyć, jak ten facet się myli.

Jednak nie wszyscy fani poczuli się zawiedzeni. Wielu z nich doceniło zagranie na nosie widzom i wolność artystyczną, jaką mają twórcy "Better Call Saul".

– To jest takie zabawne, że "Better Call Soul" poinformowało ludzi, że Walt i Jesse powracają, przeskoczyło do linii czasowej "Breaking Bad" w ostatnim odcinku, dało w opisie kolejnego odcinka "nowy gracz wkracza do gry", a potem dało nam czarno-biały, godzinny montaż z Cinnabon. Będę tęsknić za tym serialem.

Rozczarowanie fanów jest o tyle interesujące, że informacje o obecności w 10. odcinku Walta i Jessego były tylko plotkami i domysłami, które wielu fanów wzięło niestety za oficjalną promocję serialu. Do końca "Better Call Saul" zostały już jednak tylko trzy odcinki, więc wkrótce się doczekamy.

Better Call Saul sezon 6 – nowe odcinki we wtorki na Netfliksie

REKLAMA