Czemu Gene sobie nie odpuścił? Jak poradzi sobie Kim? Aktorzy o sytuacji przed finałem "Better Call Saul"

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Co stanie się w finałowym odcinku serialu "Better Call Saul"? Dlaczego Gene robi to, co robi, zamiast odpuścić i uciec? Jak z poczuciem winy radzi sobie Kim? Twórcy komentują. Spoilery!

W programie "Talking Saul" aktorzy podzielili się swoimi przemyśleniami na temat wydarzeń z "Waterworks", 12. odcinka 6. sezonu "Better Call Saul". Co o zachowaniu swoich bohaterów myślą Bob Odenkirk i Rhea Seehorn? Wypowiedzi aktorów zebrał w jednym miejscu serwis TVLine.

Better Call Saul sezon 6 – czemu Gene nie ucieka?

Jednym z największych pytań jest, dlaczego Gene nie odpuszcza i wchodzi coraz głębiej w swoje przekręty, pomimo że coraz częściej ludzie go rozpoznają. Bob Odenkirk uważa, że jego bohater celowo niszczy swoje życie.

– On przeprowadza ten cały przekręt, by zniszczyć swoje życie. Próbuje zniszczyć siebie. Będę robił te przekręty, dopóki mnie nie złapiesz i pokonasz. Po prostu to wszystko spalę – powiedział aktor, porównując zachowanie swojego bohatera do Nicolasa Cage'a w "Zostawić Las Vegas".

Better Call Saul sezon 6 Gene co się stanie

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Odenkirk dodał, że Gene w Omaha dotarł do miejsca, z którego nie ma już powrotu.

– On nie lubi pracy w Cinnabon. Nie lubi życia w ukryciu, bycia całkowicie stłumionym, w momencie gdy jego postać jest przesadna. Nie może tego więcej znieść. (...) Słodycz na twarzy [Marion], jej ból serca, to zabolało go tak bardzo, że na moment stopiło jego stalowy gniew i on przypomniał sobie na chwilę, że znowu jest człowiekiem i nie może tego zrobić [zabić jej]. Ale był blisko, co jest szalone! (...) To najdalej, jak się posunął.

Better Call Saul sezon 6 – marny koniec Kim

Podczas gdy Gene próbuje swoje życie zniszczyć, Kim wybiera próbę odpokutowania za swoje błędy. Równocześnie, podobnie jak Jimmy, dusi się żyjąc w ukryciu i prowadząc skromne życie biurowej pracowniczki na Florydzie, które kompletnie do niej nie pasuje.

– Ona jest skorupą człowieka, ona jedynie przeżywa to życia, co dla mnie jest odpowiedzią na to, że powiedziała: "Chcę więcej". Jestem przekonana, że ona myśli, że podleciała za blisko słońca i teraz spada. Co jest smutne – powiedziała Rhea Seehorn.

Kim decyduje się na przyznanie przez żoną Howarda, że jest współodpowiedzialna za jego śmierć. Kim nie chce współczucia, jednak w scenie w autobusie nie wytrzymuje i zaczyna po prostu głośno płakać nad swoim życiem.

– Myślę, że Kim nie chce, by ktokolwiek jej w tym momencie współczuł. Uważam, że ona to w sobie tłumi: "Jestem tutaj, by ponieść karę, pozwolić ofiarom być ofiarami".

Better Call Saul sezon 6 KIm co się stanie

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Jednak podczas kręcenia tej sceny twórcy serialu Vince Gilligan i Peter Gould powiedzieli Rhei Seehorn, że to nie jest odcinek o odpuszczaniu i że całe sześć sezonów było o odpuszczaniu tego, czym się stała i co sobie zrobiła.

– Zrozumiałam to i to mnie mocno zabolało – dodała aktorka.

Rhea Seehorn skomentowała także scenę z Jessem (Aaron Paul). Zauważyła, że ich spotkanie było bardzo znaczące. Kim uciekała z wyniszczającej ścieżki, na którą Jesse dopiero wkraczał. Przed nami ostatni, finałowy odcinek "Better Call Saul", w którym dowiemy się, czy Gene w końcu dopiął swego i zniszczył swoje życie.

Better Call Saul – finał we wtorek na Netfliksie

REKLAMA