Joe Keery ze "Stranger Things" porównuje Eddiego do postaci z filmowego "Władcy Pierścieni". O kogo chodzi?

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Joseph Quinn jako Eddie ze "Stranger Things" podbił serca nie tylko fanów serialu, ale także kolegów z planu. Joe Keery porównał bohatera do postaci z "Władcy Pierścieni". O kogo chodzi?

Joseph Quinn to bez cienia wątpliwości prawdziwa gwiazda 4. sezonu "Stranger Things". Jako Eddie momentalnie zaskarbił sobie sympatię widzów oraz kolegów z planu. Śmierć bohatera była druzgocząca, a Joe Keery, czyli serialowy Steve, uważa, że przypominała ona ostatniego chwile jednego z bohaterów "Władcy Pierścieni".

Stranger Things sezon 4 – Eddie umarł jak Boromir?

Joe Keery przyznał w wywiadzie z UNILAD, że zaprzyjaźnił się z Josephem Quinnem, dlatego śmierć Eddiego była dla niego bardzo emocjonalnym przeżyciem.

– Spędziliśmy razem mnóstwo czasu, rzecz jasna, podczas kręcenia – zwłaszcza dlatego, że było to podczas pandemii. Więc to jest więź, która na pewno zostanie na całe życie.


Eddie tuż przed śmiercią przeprowadził krótką rozmowę z Dustinem (Gaten Matarazzo). Kerry uważa, że były to ostatnie chwile "w stylu Boromira" z "Władcy Pierścieni".

– Byłem załamany, pewnie po prostu dlatego, że uwielbiałem spędzać czas z Joem i dobrze jest mieć go obok. Ale muszę powiedzieć, że jeśli masz umrzeć, to jest to całkiem dobry sposób, aby to zrobić – bardzo w stylu Boromira. Nie wiem, czy jesteście fanami "Władcy Pierścieni", ale przypomniało mi to śmierć Boromira.

Czy Eddie ma szansę pojawić się jeszcze w "Stranger Things"? Joseph Quinn nie ukrywa, że sam chętnie wróciłby do serialu i miał nawet na to kilka pomysłów:

– Ja i Joe Keery dyskutowaliśmy o sposobach, w jakie mógłbym jakby [wrócić]... Może byłbym jak wytwór wyobraźni Gatena [Matarazzo] czy coś w tym stylu. Na zasadzie – może mogłoby znaleźć się miejsce na coś takiego, coś nieco nadprzyrodzonego.

Tymczasem twórcy planują już 5. sezon serialu – prace nad scenariuszem już ruszyły, ale nie wiadomo, czy znajdzie się w nim miejsce dla Eddiego.

Stranger Things jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA