Co z Vecną w 5. sezonie "Stranger Things"? Gwiazda zapowiada powrót potwora w stylu słynnego mordercy

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Vecna budził grozę w 4. sezonie "Stranger Things" i wszystko wskazuje na to, że nie powiedział ostatniego słowa. Jamie Campbell Bower porównał potwora do słynnego mordercy.

Na początku miesiąca ogłoszono, że ruszyły prace nad scenariuszem 5. sezonu "Stranger Things". W finałowej serii z pewnością nie zabraknie rozmachu, a bohaterowie będą musieli zmierzyć się z kolejnymi niebezpieczeństwami. Tymczasem Jamie Campbell Bower obiecał, że Vecna nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Stranger Things sezon 4 – Vecna będzie jak Jason Voorhees?

W finale 4. sezonu widzieliśmy, jak bohaterowie pokonują Vecnę, ale ostatnia scena wyraźnie sugerowała, że potwór powróci. Jamie Campbell Bower porównał swoją postać do słynnego mordercy z serii slasherów "Piątek, trzynastego".

– Jest wkurzony, jest porządnie zirytowany. Nie sądzę, żeby odszedł lizać swoje rany w nieszczęściu. Odbudowuje się i jest żądny krwi. To tak, jakbyś naprawdę, k*rwa, nacisnął teraz guzik i [aktywował] tego klasycznego Jasona Voorheesa [zabójca z "Piątku, trzynastego"] – popełniłeś wielki błąd – powiedział w rozmowie z NME.

Stranger Things vecna

"Stranger Things" (Fot. Netflix)

Aktor już wcześniej zapowiadał, że Vecna będzie żądny zemsty. W jednym z wywiadów podkreślił, że sam bał się swojej roli, a przygotowując się do grania w "Stranger Things" inspirował się wieloma czarnymi charakterami. Przypomnijmy jego słowa:

– Był tam Christopher Lee jako Drakula. Miałem też oczywiście Pinheada. Miałem Freddy'ego Kruegera. Miałem nowszą wersję Drakuli. Miałem też kilka postaci z, mój Boże, niektórych szalonych filmów o wampirach z lat 80. Był tam też Voldemort. I dużo ognia.

5. sezon "Stranger Things" będzie już finałowy, a twórcy obiecują szybki rozpęd akcji. W tym momencie nie wiadomo, kiedy będzie premiera, ale prawdopodobnie nie wcześniej niż w 2024 roku.

Stranger Things jest dostępne na Netfliksie

REKLAMA