Top 10 najlepszych seriali sierpnia. "Better Call Saul", "Pod sztandarem nieba", "Siostry na zabój" i inne hity

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

1 2 3

3. Siostry na zabój (nowość na liście)

najlepsze seriale 2022

"Siostry na zabój" (Fot. Apple TV+)

Druga na liście i wyżej oceniona przez nas nowość od Apple TV+ to na pozór historia jakich wiele. Zagadkowa śmierć, kilka podejrzanych, mocno pokręcona intryga – widzieliśmy to tyle razy i w tylu wariantach, że nic nie ma prawa nas zaskoczyć. A jednak "Siostry na zabój" zrobiły to nawet więcej niż raz, w znakomitym stylu miksując równie absurdalną, co wciągającą fabułę z gromadą kapitalnie napisanych i zagranych postaci, udowadniając, że "proste" metody i historie mogą się wciąż świetnie sprawdzać na ekranie. Gdy natomiast podleje się je dodatkowo emocjonalnym sosem, nieważne czy chodzi o sympatię do serialowych sióstr, czy o nienawiść do ich szwagra (trudno opisać, jak cudownie okropny jest w tej roli Claes Bang), efekt może przejść najśmielsze oczekiwania. [MP]

2. Mo (nowość na liście)

najlepsze seriale 2022

"Mo" (Fot. Netflix)

Bardzo miła niespodzianka od Netfliksa. Wprawdzie po ekipie znanej z "Ramy'ego" należało się spodziewać dobrego serialu, ale nie przewidzieliśmy, że "Mo" pokona w sierpniu prawie wszystkie inne tytuły. Produkcja Mohammeda Amera i Ramy'ego Youssefa ujęła nas przede wszystkim wyjątkową perspektywą uchodźcy. Pełnego uroku, ale i niezdrowo tłumiącego nagromadzone frustracje człowieka, który ojczystej Palestyny nigdy nie poznał, ale w Stanach bez paszportu nie może poczuć się u siebie. Obserwujemy batalię o legalizację pobytu, bez której Mo nie może nawet oficjalnie podjąć pracy, ale też, podobnie jak w "Ramym", oglądamy próby funkcjonowania w obu kulturach równocześnie, bez łamania praw islamu, jednak bez skazania się na wykluczenie z nowoczesnego życia w Houston. Trzymamy kciuki za to, by powstał 2. sezon, bo w finale twórcy mocno zaryzykowali. [KC]

1. Better Call Saul (utrzymana pozycja)

najlepsze seriale 2022

"Better Call Saul" (Fot. AMC)

Podobnie jak przed miesiącem, tak i tym razem nie mogło być innego zwycięzcy. Ostatnie odcinki "Better Call Saul" okazały się popisowe pod każdym względem, fundując nam potężną dawkę emocji, ale przede wszystkim idealne pod każdym względem zakończenie całej historii i pożegnanie z uniwersum "Breaking Bad". Były od dawna wyczekiwane powroty, były nieprzewidziane zwroty akcji, były trudne pytania, na czele z tym, kim naprawdę jest Jimmy/Saul/Gene i były wreszcie niełatwe, ale w stu procentach satysfakcjonujące odpowiedzi. A wszystko to minimalistycznym, pozbawionym wielkich fabularnych fajerwerków wydaniu, w stu procentach skupionym na ludziach, których przez kilka lat zdołaliśmy poznać z każdej możliwej strony. Przykro się z nimi żegnać, ale jeśli już trzeba, to w takim stylu. [MP]

1 2 3
REKLAMA