Hity tygodnia: "Homeland", "The Walking Dead", "Apartment 23", "Fringe", "Arrow"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

"Homeland" (2x05 - "Q&A")


Agnieszka Jędrzejczyk: Odcinek, którego wszyscy się spodziewali, a który i tak potrafił wycisnąć z nas maksimum napięcia. Przesłuchania Brody’ego słuchałam z zapartym tchem, a potem wstrzymałam oddech w oczekiwaniu na nieuchronne "tak" - choć do samego końca miałam wątpliwości, czy padnie. Niesamowicie rozegrana batalia dwóch niesamowicie silnych osobowości, czyli "Homeland" po raz kolejny udowadnia, do serialowego szczęścia wystarczy para magnetyzujących postaci. Claire Danes i Damien Lewis for the win.

Marta Wawrzyn: Mnie nie zaskoczył przebieg przesłuchania, nie zaskoczyło mnie "tak", właściwie nic mnie nie zaskoczyło. To był chyba najmniej zaskakujący odcinek w historii "Homeland"! Ale nie ma to kompletnie znaczenia; obserwowanie zmieniających się emocji na twarzach Danes i Lewisa było niesamowitą frajdą. Jeśli miesiąc temu pytałam, czemu to Lewis dostał Emmy, a nie Bryan Cranston, to teraz mogę się tylko tego pytania wstydzić. "Homeland" hitem po wsze czasy!

Nikodem Pankowiak: Rozmowa między Carrie a Brodym. Nic więcej nie trzeba mówić. Chemia między tą dwójką jest niesamowita, choćby dla niej warto oglądać ten serial.

Mateusz Madejski: Każdy kolejny odcinek "Homeland" jest lepszy od poprzedniego. W ostatnim akcja jeszcze bardziej przyspieszyła i jej tempo po prostu wciskało w fotel. Sceny przesłuchania były świetne. Jeszcze jeden plus dla odtwórców głównych ról. Brody był dotąd stereotypowym żołnierzem Marines - na jego twarzy nie pojawiały się żadne emocje. Teraz podczas przesłuchania wreszcie pękł. Dodatkowo pod koniec mieliśmy świetny cliffhanger.

Michał Kolanko: Odcinek oparty na rozmowie dwojga ludzi brzmi jak przepis na kit, ale w przypadku duetu Carrie - Brody można mówić tylko o hicie. Ten odcinek po raz kolejny pokazuje siłę relacji tych dwóch postaci. I mimo przewidywalności, to jeden z najlepszych odcinków całego serialu.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
REKLAMA