Oceniamy nowości! Które seriale warto oglądać?

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20

"Last Resort"

"Last Resort" (Fot. ABC)

"Last Resort" (Fot. ABC)


Paweł Rybicki: Pozycja dla miłośników książek Toma Clancy'ego i filmów na ich podstawie. Załoga amerykańskiej łodzi podwodnej buntuje się przeciw rządowi USA, gdy ten nakazuje atak na atomowy na Pakistan. Serial otwiera epicki odcinek i można było zastanawiać się, czy twórcy utrzymają świetną formę z pilota. Mają chwilami problemy, ale ogólnie "Last Resort" to moja ulubiona pozycja spośród nowości w tym sezonie. Intryga na szczeblach władzy w Waszyngtonie coraz bardziej wciąga, a morskie pojedynki wokół wysepki opanowanej przez zbuntowanych marynarzy budzą emocje. Ten serial to obowiązkowa pozycja dla fanów politycznych i wojskowych thrillerów.

Michał Kolanko: Serial o załodze zbuntowanej amerykańskiej łodzi podwodnej, która ma do swojej dyspozycji kilkanaście głowic atomowych, jest bardzo nierówny. Świetne odcinki i mocne momenty przeplatają się z dłużyznami, a intryga w Waszyngtonie jest trudna do wytrzymania. Ale napięcie w scenach "podwodnych" to wszystko przyćmiewa.

Marta Wawrzyn: Najbardziej oryginalny pomysł tej jesieni, który zapewne zostanie pokonany przez fatalne miejsce w ramówce, zanim zdąży się na dobre rozwinąć. "Last Resort" zaczyna się od bardzo mocnych akcentów, w filmowym stylu. Potem są odcinki lepsze i słabsze, są odcinki bardziej zwyczajne i bardziej oryginalne - jak w każdym serialu. Twórcy czasem mnie zachwycają bardzo fajnym smaczkiem (jak żonglowanie różnymi płaszczyznami czasowymi w 6. odcinku), czasem denerwują nadmiarem patosu. "Last Resort" to serial nierówny, który wymaga dopracowania, wymaga czasu. Najlepszym scenariuszem dla niego byłoby, gdyby po skasowaniu przez ABC (co raczej nastąpi, bo oglądalność jest fatalna - trudno żeby nie była, skoro serial beż żadnego wsparcia musi rywalizować z "The Big Bang Theory" i "Two and a Half Men"!), zainteresowała się nim któraś z kablówek.

Agnieszka Jędrzejczyk: "Last Resort" to z najlepszych pilotów tego sezonu. Serial nieco przystopował w późniejszych odcinkach, ale nie oznacza to, że stracił. Potyczka z rządem, który nie waha się przypuścić na bohaterów ataku przeniosła się na grunt bardziej personalny, gdzie prym wiodą rosnące napięcia i wątpliwości pomiędzy członkami załogi. To właśnie one są obecnie największą siłą serialu - i w już zdążyły zgotować nam nie lada niespodziankę. Zacieśnia się sytuacja tak na wyspie, jak w Waszyngtonie, ale "Last Resort" nie przyzwyczaja nas do opuszczenia gardy. Wręcz przeciwnie. Drażnić może typowo amerykański patos, ale gdy zadaję sobie pytanie, gdzie indziej mogę obejrzeć serial o załodze amerykańskiej łodzi podwodnej, który nie zawierałby typowego amerykańskiego patosu, odpowiedź mam gotową w pół sekundy.

Andrzej Mandel: Serial o załodze łodzi podwodnej, która musi "zdradzić" swój kraj i wchodzi z nim w stan wojny wydawał się być pewnym hitem. Pierwszy odcinek oglądałem z zapartym tchem. Niestety, potem było już tylko gorzej. Scenarzyści mnożą nieprawdopodobne sytuacje, liczba wypełnionych patosem dialogów przekracza granice dobrego smaku. Nie mówiąc o tym, że jedyną postacią, do której można się przywiązać, jest żona jednego z głównych bohaterów, pojawiająca się najwyżej w pięciu minutach każdego odcinka. No, ale te sceny na łodzi podwodnej... To chyba mnie trzyma przy "Last Resort". Jeżeli oglądać, to chyba tylko po to, by zobaczyć jak można zmarnować świetny temat.

Przeczytajcie recenzję pilota "Last Resort">>>

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20