Hity tygodnia: "Bates Motel", "Justified", "Girls", "Top of the Lake", "Community"

1 2 3 4 5 6 7 8

"Top of the Lake" (1x01-1x02)

"Top of the Lake" (Fot. Sundance Channel)

"Top of the Lake" (Fot. Sundance Channel)


Nikodem Pankowiak: Fani "Mad Men" powinni być bardzo szczęśliwi, mogąc zobaczyć Elisabeth Moss w zupełnie innej roli. Stworzony przez Jane Campion serial zachwyca niesamowitymi ujęciami, pokazującymi piękno Nowej Zelandii, oraz sposobem budowania historii. Śledztwo w sprawie zaginięcia ciężarnej 12-latki toczy się powoli, tak jak życie w tej sennej krainie. Jednocześnie cała historia i występujący w niej bohaterowie hipnotyzują i sprawiają, że widz nawet na moment nie chce odejść od ekranu. Mamy tutaj kilka kobiet próbujących uporać się ze swoimi problemami w Raju (nazwa adekwatna do widoków, jakie serwuje nam ten skrawek ziemi nad jeziorem), ojca zaginionej Tui, który o psy dba dużo bardziej niż o swoją córkę oraz sporo innych nie do końca zdrowych psychicznie ludzi.

Miejsce akcji jest jednocześnie piękne i przerażające, jego mieszkańcy wydają się być ludźmi z innej planety, o zupełnie innym stopniu wrażliwości i podejściu do życia. Moss jest bardzo przekonująca w roli detektyw Robin Griffin, młodej policjantki z nierozwiązanymi problemami osobistymi. Wydaje się, że to jedyna osoba, której zależy na odnalezieniu zaginionej Tui. Czy jej się to uda, przekonamy się w kolejnych odcinkach. Jestem pewien, że "Top of the Lake" jeszcze nie raz nas zaskoczy. Więcej o tym serialu napiszemy w przyszłym tygodniu.

Marta Wawrzyn: Na razie zdążyłam zobaczyć tylko jeden odcinek, ale zdecydowanie chcę więcej. Jest klimat, jest Peggy z "Mad Men" w roli, w jakiej jeszcze jej nie widzieliśmy, jest mnóstwo fantastycznych, wyrazistych kobiet (i jedna dziewczynka, która przestaje już być dziewczynką), których historie chcę poznać. Choć fabularnie 1. odcinek specjalnie zaskakujący nie jest, to muszę przyznać, że "Top of the Lake" ma w sobie coś magicznego i hipnotycznego. Polecam.

1 2 3 4 5 6 7 8
REKLAMA