Twórca "The Boys" odpowiada na "huragan" negatywnych opinii o finale. Oto co mówi o fanach
Jacek Werner
23 maja 2026, 08:31
Eric Kripke odniósł się do głosów rozczarowania, które rozlały się w social mediach wkrótce po premierze finału serialu o supkach. Twórca "The Boys" nie kryje, co o nich myśli – oto jak odniósł się do krytyki. Uwaga, spoilery!
Eric Kripke odniósł się do głosów rozczarowania, które rozlały się w social mediach wkrótce po premierze finału serialu o supkach. Twórca "The Boys" nie kryje, co o nich myśli – oto jak odniósł się do krytyki. Uwaga, spoilery!
Choć końcówkę "The Boys" trudno zestawiać z najmocniej nienawidzonymi finałami, odzew na ostatni odcinek – a w istocie: na większość 5. sezonu – był średnio entuzjastyczny. Twórca serialu zagłębił się w fanowską krytykę – oto jak odpowiada m.in. na brak apokaliptycznych wydarzeń w finale.
The Boys – twórca odpowiada na krytykę finału
Spełnił się koszmar twórcy "The Boys"? Eric Kripke opowiadał przed paroma tygodniami, że najbardziej obawia się, że widzowie zareagują na ostatni odcinek hitu o supkach w podobny sposób, jak niegdyś grzmieli stali bywalcy Westeros. I choć odzew na finał nie jest na szczęście tak miażdżący jak w przypadku "Gry tron" (tu sprawdzicie, jaka jest ocena finału "The Boys"), o zachwytach też trudno mówić. Showrunner przyznał, że "obsesyjnie" przegląda komentarze w sieci – oto jak na nie odpowiedział.
— [Komentarze] były trochę jak huragan i przykro było mi je czytać. Zdecydowanie, z jakiegoś powodu, są ludzie, którym ten sezon się nie podoba. Czy chodzi o tempo, czy o brak wielkich scen walki. Czytam wszystkie komentarze obsesyjnie, można by powiedzieć. Wręcz do niezdrowego stopnia. Ale mogę tylko powiedzieć, że postawiłem sobie za cel opowiedzenie tej historii z konkretnej perspektywy – czytamy na Rolling Stone.

Część zarzutów, które często przewijają się w mediach społecznościowych pod adresem "The Boys", tyczy się samej promocji 5. sezonu, który Prime Video "sprzedawało" plakatami sugerującymi iście apokaliptyczną eskalację stawek. Teraz Eric Kripke wskazuje, że opowiadanie w tak masywnej skali wcale go nie interesowało.
— Zrobiłem to, co robimy w każdym sezonie – starałem się skupić na Chłopakach i stworzyć świat, który jest rozpoznawalny i podobny do tego, w którym żyjemy. Kompletnie nie interesował mnie postapokaliptyczny świat. To nigdy nie wchodziło w grę. Zawsze miało to być krzywym zwierciadłem naszego obecnego świata i jego staczania się w stronę faszyzmu. I nie żałuję tego. Jestem zadowolony z tego, jak to wyszło.
W osobnym wywiadzie – tym razem dla The Hollywood Reporter – Kripke dodał, że pocieszają go wyniki oglądalności serialu (Amazon pochwalił się 55 mln widzów), które poczytuje jako wielki sukces 5. sezonu.
— [Reakcja w sieci] to tylko niewielka grupa bardzo głośnych i mających mocne opinie ludzi – i niech ich Bóg błogosławi. Mają pełne prawo do swojego zdania, ale to tak naprawdę nie odzwierciedla tego, co dzieje się w szerszym świecie. I kiedy zobaczyłem [wyniki] od razu się uspokoiłem. (…) Na szczęście większość widzów [nie zgadza się z negatywnymi opiniami], i to była bardzo pokrzepiająca informacja.
Choć Kripke natknął się na ostrą krytykę pożegnania "The Boys", ton mnóstwa komentarzy, które odnajdziecie w sieci komunikuje nie tyle fanowski gniew, a po prostu mocne rozczarowanie – i poczucie niewykorzystanego potencjału. Jeśli finał uzmysłowił wam natomiast, że będziecie tęsknić za światem supków, to wiedzcie, że wrócimy do niego już całkiem niedługo. Zerknijcie, jakie będą spin-offy "The Boys" – i co już o nich wiadomo.
A skoro mowa o finale, warto sprawdzić, jak zakończenie "The Boys" wyglądało w komiksach – i jakie są największe różnice.