"Morfeusz" – polski serial SkyShowtime jak kultowy "Pitbull"? Aktorzy nie boją się takich porównań
Karol Urbański
9 czerwca 2026, 13:01
Chcąc nie chcąc, "Morfeusz" polemizuje z polskim kinem gangsterskim, które przeżywało lata świetności w latach 90. i 00. Zapytaliśmy gwiazdy nowego serialu SkyShowtime, w jaki sposób tytuł wpisuje się w ramy tego gatunku.
Chcąc nie chcąc, "Morfeusz" polemizuje z polskim kinem gangsterskim, które przeżywało lata świetności w latach 90. i 00. Zapytaliśmy gwiazdy nowego serialu SkyShowtime, w jaki sposób tytuł wpisuje się w ramy tego gatunku.
Jak wiele "Morfeusz" zawdzięcza polskiemu kinu i serialowi gangsterskiemu? Z naszej rozmowy z gwiazdami nowego oryginalnego tytułu SkyShowtime wynika, że całkiem sporo. Przed premierą produkcji sygnowanej głośnymi nazwiskami spotkaliśmy się z odtwórcami najważniejszych ról, by sprawdzić, gdzie na "gangsterskiej mapie" plasuje się "Morfeusz".
Morfeusz – polski serial SkyShowtime niczym Pitbull?
Choć gatunek gangsterski w polskim kinie i telewizji najbardziej płodne lata ma już za sobą, "Morfeusz" stanowi ciekawą odskocznię od nawałnicy kryminałów masowo produkowanych dla świata streamingu. W rozmowie z Serialową ekranowy Stary Leyer, czyli Andrzej Grabowski przyznał, że Polska nie ma jednak powodów do wstydu jeśli chodzi o przenoszenie na ekran jakościowych tytułów "policyjno-gangsterskich". Zresztą sam niegdyś wziął udział w kilku z nich.
— Jest kilka naprawdę dobrych przykładów seriali i filmów gangsterskich u nas w Polsce. "Odwróceni" – bardzo dobry serial. "Pitbull" – świetny serial policyjno-gangsterski, no bo przecież jak jest policyjny, to i gangsterski, no bo policjanci zwykle gonią gangsterów, chociaż czasem zdarza się odwrotnie.
W kwestii wzajemnej gonitwy policjantów i gangsterów nieco więcej miał do powiedzenia Mateusz Kmiecik, któremu w "Morfeuszu" przypadła rola niejakiego Moro. Aktor również powołał się na przykład kultowego "Pitbulla", a nawet pewnej niepozornej sceny, która – jak przyznał – równie dobrze mogłaby zostać odegrana w nowym tytule od SkyShowtime.
— W tym serialu bardzo ciekawe jest to, że (…) źli nie grają złych, a dobrzy nie grają dobrych. Czym charakteryzowało się dobre kino gangsterskie – chociażby Pasikowskiego – to polegało to na tym, że to byli totalnie zwyczajni ludzie, których byś minął na ulicy i nawet byś nie rozpoznał. [W "Pitbullu"] jest taka scena jak [Janusz] Gajos przychodzi z Rafałem Mohrem, z tym swoim takim, za przeproszeniem, przydupaskiem małym, żeby go uczyć zawodu. Przychodzi do ogródka na kawę, do mokotowskich gangsterów i sobie po prostu rozmawiają.
I ta rozmowa jest totalnie zwyczajna, prosta i jak ktoś by ze stolika obok ją podsłuchał, to nie wyczytałby w niej nic niezwykłego. A tam się rozchodziło o gigantycznie poważną sprawę. Więc i tu mamy trochę tak podobnie. W sensie gdybym spotkał Andrzeja Konopkę [ekranowy Roman, boss jednego z gangów] na ulicy i pogadałbym z nim chwilę, to stwierdziłbym, że to jest chyba najsympatyczniejszy wujek, którego spotkałem na swojej drodze i chciałbym się z nim zaprzyjaźnić. A rzeczy, które on potrafi robić i które robi, są pieruńsko drastyczne, więc to jest uważam, duża zaleta naszego serialu.
Reżyserem serialu jest Maciej Migas ("Bracia"), a scenariusz napisał Michał Wawrzecki ("LARP. Miłość, trolle i inne questy"). Producentami są Andrzej Papis i Maciej Sowiński. Obsadę drugoplanową tworzą m.in. Ali Bahrudinov, Sonia Bohosiewicz czy Jan Błachowicz. Jeśli chcecie poznać opinię Serialowej o nowym polskim tytule od platformy SkyShowtime, zerknijcie tutaj: "Morfeusz" – recenzja serialu.