Czy "Stamtąd" rozgrywa się w tym samym świecie co ten wielki hit sci-fi? Oto dlaczego ta teoria ma sens
Karol Urbański
18 lipca 2026, 11:02
Znaków równości między "Stamtąd" a kultowym "Lost" jest cała masa i część fanów połączyła je w jedną teorię fanowską o dzielonym uniwersum. Czy jest szansa na to, że oba projekty dzieją się w tym samym świecie?
Znaków równości między "Stamtąd" a kultowym "Lost" jest cała masa i część fanów połączyła je w jedną teorię fanowską o dzielonym uniwersum. Czy jest szansa na to, że oba projekty dzieją się w tym samym świecie?
Nie ulega wątpliwości, że "Stamtąd" zawdzięcza swoje powstanie ogromnemu sukcesowi "Lost". Czy jest jednak szansa na to, że oba seriale łączy coś znacznie więcej niż tylko garść podobieństw? Screen Rant głośno zastanawia się, czy obie opowieści nie są przypadkiem dziełem jednego wielkiego serialowego uniwersum.
Stamtąd – czy to to samo uniwersum co Lost?
Weźmy choćby ekipę pracującą poza kamerami "Stamtąd". Twórcą hitu grozy jest John Griffin, ale kluczowymi producentami wykonawczymi są Jack Bender i Jeff Pinkner, którzy wcześniej reżyserowali i produkowali kultowych "Zagubionych". Ich styl prowadzenia narracji, budowania napięcia i dawkowania tajemnic z sezonu na sezon jest bliźniaczo podobny do tego, co oglądaliśmy przed laty w "Lost".
Do tego dochodzi oczywiście Harold Perrineau, ekranowy szeryf Boyd ze "Stamtąd", któremu w "Lost" również przypadła istotna rola. Spora część fanów uważa, że lider Fromville to w rzeczywistości reinkarnacja lub alter ego Michaela z "Zagubionych". W hicie sprzed lat jego dusza została uwięziona na Wyspie, a według teorii, miejsce akcji "Stamtąd" mogłoby być kolejną mistyczną pułapką lub formą czyśćca, do której trafiło to, co wcześniej istniało wewnątrz Michaela.

Zarówno Wyspa z "Lost", jak i miasteczko w "Stamtąd" rządzą się własnymi prawami, a przy tym – oprócz tego, że za wszelką cenę nie chcą wypuszczać swoich "gości" – potrafią fizycznie uzdrawiać chorych lub rannych bohaterów w nienaturalnie szybkim tempie. Oba miejsca przyciągają też konkretne grupy ludzi, którzy w realnym świecie zmagali się z traumami, kryzysami życiowymi lub poczuciem winy – tak jakby zostali celowo "wybrani" przez wyższą siłę.
Poszczególnych elementów łączących oba seriale jest znacznie więcej – wśród tych mniejszych można wymienić choćby wątki podróży w czasie, wizje czy nawet ukryte przejścia, które w obu produkcjach przybierały najróżniejsze formy. Jeśli połączenie tych dwóch światów ma sens, to być może dowiemy się o nim w finałowej odsłonie hitu grozy.
Przypomnijmy, że już ruszyły prace na planie 5. sezonu "Stamtąd". Oznacza to, że na nowe odcinki nie będziemy czekać tak długo jak wcześniej. Na koniec rzućcie okiem na nasze zestawienie 6 pytań, na które musi odpowiedzieć 5. sezon "Stamtąd" i przekonajcie się, dlaczego po tych scenach nic w "Stamtąd" nie będzie już takie samo.