Powrót tej postaci z "Teorii wielkiego podrywu" to czysty obłęd. Aktor zdradził nam szaloną inspirację
Marta Wawrzyn
25 lipca 2026, 14:31
Na HBO Max możecie oglądać "Stuart nie ratuje wszechświata", spin-off "Teorii wielkiego podrywu", i już w premierze serialu nie brakuje zaskoczeń. Serialowy Kripke opowiedział nam o swoim powrocie. Uwaga na spoilery.
Na HBO Max możecie oglądać "Stuart nie ratuje wszechświata", spin-off "Teorii wielkiego podrywu", i już w premierze serialu nie brakuje zaskoczeń. Serialowy Kripke opowiedział nam o swoim powrocie. Uwaga na spoilery.
"Teoria wielkiego podrywu" doczekała się już trzeciego spin-offu. Po "Młodym Sheldonie" i "Georgie i Mandy wzięli ślub" czas na "Stuart nie ratuje wszechświata" od HBO Max. Serial tworzą Chuck Lorre i Bill Prady (współtwórcy "Teorii wielkiego podrywu") oraz Zak Penn ("Incydent w Loch Ness", "Incredible Hulk", serial "Alphas"), a koncept jest znacznie bardziej ambitny niż w przypadku poprzednich tytułów.
Stuart nie ratuje wszechświata – Barry Kripke powraca
Akcja nowego serialu zawiera nas do pokręconego multiwersum, do którego Stuart (Kevin Sussman), właściciel sklepu z komiksami z "Teorii wielkiego podrywu", trafia po zepsuciu urządzenia skonstruowanego przez Sheldona (Jim Parsons), Leonarda (Johnny Galecki) i Howarda (Simon Helberg), głównych bohaterów kultowego sitcomu. Stuarta, którego czeka teraz zadanie naprawienia wszechświata, wspomagają jego dziewczyna Denise (Lauren Lapkus), geolog Bert Kibbler (Brian Posehn) i fizyk kwantowy, wszechobecny wrzód na tyłku Barry Kripke (John Ross Bowie).
I to właśnie Kripke ma najlepsze wejście w tej wersji uniwersum, którą oglądamy w 1. odcinku. Zapytaliśmy aktora o kulisy i inspiracje stojące za Wielkim Kalifem Południowej Pasadeny, a te okazały się równie obłędne co sama postać.
— Byłem zachwycony, kiedy przeczytałem w scenariuszu, że dostanę takie wejście. A sposób, w jaki to nakręcili, z kamerą nakierowaną na mnie z niskiego kąta, sprawił, że poczułem się jak czarny charakter z Bonda. To było naprawdę ekscytujące. Była inspiracja z prawdziwego życia. Wypróbowaliśmy wiele różnych mundurów dla Najwyższego Przywódcy Kripkego i zdecydowaliśmy się na kolor, który nazwaliśmy błękitem à la Kaddafi.
Czasami po prostu możesz się odprężyć i pozwolić kostiumowi zrobić za ciebie całą robotę. Dla mnie jako dla kogoś, kto – za chwilę cię zszokuję – nigdy nie nosił munduru wojskowego, to było bardzo ekscytujące mieć tak potężny, odważny kostium z mnóstwem niezasłużonych medali. To było jak skradzione odznaczenie za waleczność, ale bawiłem się świetnie – zapewnił Serialową John Ross Bowie podczas dnia prasowego serialu.

Na pytanie o reakcje na planie, kiedy go zobaczyli w mundurze, Bowie odpowiedział krótko: "Mnóstwo śmiechu". Z kolei Brian Posehn, czyli serialowy Bert, dodał:
— To był pierwszy raz, kiedy go widzieliśmy w kostiumie. To był 1. odcinek. Kręciliśmy po kolei. I on wtedy tak się pojawił, a ja pomyślałem sobie: "Okej, to inny serial. To po prostu już nie jest nasz stary serial".
"Stuart nie ratuje wszechświata" będzie liczył w 1. sezonie 10 odcinków, które będziemy oglądać po jednym tygodniowo. Tutaj znajdziecie naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie nowości HBO Max: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu.