Kolejna gwiazda "Teorii wielkiego podrywu" wróciła w spin-offie i… szok. Czy ta para nie jest już razem?
Jacek Werner
2 sierpnia 2026, 10:16
Byliście w błędzie, jeśli założyliście, że po 1. odcinku serialu "Stuart nie ratuje wszechświata" spin-off wstrzyma się z następnymi powrotami z "Teorii wielkiego podrywu". W najnowszej odsłonie pojawiła się kolejna kluczowa postać z kultowego sitcomu. Uwaga, spoilery.
Byliście w błędzie, jeśli założyliście, że po 1. odcinku serialu "Stuart nie ratuje wszechświata" spin-off wstrzyma się z następnymi powrotami z "Teorii wielkiego podrywu". W najnowszej odsłonie pojawiła się kolejna kluczowa postać z kultowego sitcomu. Uwaga, spoilery.
Multiwersum "Teorii wielkiego podrywu" to przedziwne miejsce – o czym każdego tygodnia przekonujemy się dzięki serialowi "Stuart nie ratuje wszechświata". Po uśmierceniu Raja (Kunal Nayyar) w premierowej odsłonie spin-offu, 2. odcinek pokazał zupełnie nową wersję Penny. W słynnej roli wróciła Kaley Cuoco. Nie zabrakło też innych znanych twarzy.
Stuart nie ratuje wszechświata – powrót Penny
Po postapokaliptycznej rzeczywistości z premiery serialu, 2. odcinek "Stuart nie ratuje wszechświata" zabiera naszych bohaterów do dystopijnego świata rządzonego przez sztuczną inteligencję, która trzyma władzę za sprawą mikroczipów wszczepionych w mózgi swoich poddanych.
Kaley Cuoco wciela się oczywiście w Penny, ale zupełnie nie taką, jaką pamiętamy z oryginalnego serialu. Otóż w tym zakątku wieloświata dawna sąsiadka Sheldona i Leonarda stanęła na czele ruchu oporu przeciwko AI. U jej boku znalazł się nie kto inny jak Zack (Brian Thomas Smith), niezbyt inteligentny ekschłopak Penny z "Teorii wielkiego podrywu". Chuck Lorre i Bill Prady, twórcy serialu, przyznali w wywiadzie, że największą frajdą z pracy nad serialem jest właśnie możliwość pokazania dawnych postaci w zupełnie nowych wariantach.
Lorre: Cała radość tej serii to właśnie nieoczekiwane postacie, przyjmujące nowe role. [Penny] zawsze miała w sobie tę zaradność rodem z Nebraski.
Prady: Penny zawsze była najbardziej kompetentną osobą w oryginalnej grupie. Jeśli naprawdę trzeba było coś załatwić, prawdopodobnie lepiej było, żeby to Penny była za to odpowiedzialna – czytamy na TVLine.

Swoją drogą, czy fakt, że Penny i Zack nadal są ze sobą w tej wersji świata "Teorii wielkiego podrywu", oznacza, że ona i Leonard nigdy się nie związali? Oto co mówi Bill Prady.
— Nie wiemy, co Leonard robi w tym uniwersum. Każdy wszechświat daje każdej postaci zupełnie inną historię. Nie ma żadnej ciągłości, ponieważ żyli innym życiem, żyli w innym świecie. Ta Penny żyje w świecie, w którym złe AI kontroluje ludzi za pomocą obroży rażących prądem, więc miała zupełnie inne doświadczenia – twórca wyjaśnił w rozmowie z Deadline'em.
Cuoco i Smith to jednak wcale nie jedyne twarze z "Teorii wielkiego podrywu", które zawitały do multiwersum spin-offu. Zobaczyliśmy też Ramonę Nowitzki (Riki Lindhome), recepcjonistkę w dystopijnej wersji Caltechu. Z kolei w trakcie przymusowego pobytu w obozie Stuart (Kevin Sussman), Bert (Brian Posehn) i Kripke (John Ross Bowie) oglądają materiał "edukacyjny" prowadzony przez… Christine Baranski – w tym przypadku aktorka wcieliła się jednak w siebie samą, a nie w matkę Leonarda, którą grała w oryginalnej serii.
Możemy przypuszać, że im dalej zawędrujemy w równoległe rzeczywistości serialu "Stuart nie ratuje wszechświata", tym więcej pojawi się niespodzianek dla największych fanów dawnego hitu. Czas pokaże, czy odcinek 3 przyniesie następne gwiazdorskie cameo.
Swoją drogą, Serialowa miała niedawno okazję porozmawiać z twórcami serialu. Zobaczcie, w jaki sposób odpowiedzieli nam na pytanie, czy da się oglądać spin-off bez znajomości "Teorii wielkiego podrywu".
"Stuart nie ratuje wszechświata" będzie liczył w 1. sezonie 10 odcinków, które będziemy oglądać po jednym tygodniowo. Tutaj znajdziecie naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie nowości HBO Max: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu.