Oto dlaczego 4. sezon "Reachera" jest inny niż wszystkie. Wcześniej to nie było problemem
Karol Urbański
21 sierpnia 2026, 11:16
Twórcy serialowego "Reachera" nie boją się majstrować przy formule hitu Prime Video. Nie chodzi tu wyłącznie o zmiany scenerii czy ekipy tytułowego bohatera, ale również losów, które go spotykają.
Twórcy serialowego "Reachera" nie boją się majstrować przy formule hitu Prime Video. Nie chodzi tu wyłącznie o zmiany scenerii czy ekipy tytułowego bohatera, ale również losów, które go spotykają.
4. sezon serialu "Reacher" wprowadza kilka nowości do przeboju Prime Video. Fani głośnego akcyjniaka aktywnie dyskutują o nowej porcji odcinków w mediach społecznościowych i niektórzy z nich zauważyli intrygującą prawidłowość. Wyróżnia ona tę serię na tle poprzednich.
Reacher sezon 4 – największe kłopoty głównego bohatera?
Spora część fanów "Reachera" na Reddicie wypunktowała, że – choć za nami dopiero połowa 4. sezonu – tytułowy bohater dostaje bęcki znacznie częściej, niż miało to miejsce do tej pory. Jeśli się nad tym zastanowić, to nasz barczysty protagonista rzeczywiście nie zmagał się dotychczas z większym zagrożeniem niż Paulie (Olivier Richters) z poprzedniej serii. Tymczasem w nowej odsłonie Reacher chodzi poobijany z odcinka na odcinek.
Choć olbrzym grany przez Alana Ritchsona ostatecznie wciąż wychodzi z pojedynków zwycięsko, twórcy wyraźnie odeszli od wizerunku "niezniszczalnej, chodzącej ściany", do którego przyzwyczaili nas w trzech pierwszych sezonach. Po dyskusji na Reddicie jasno widać, że uwadze fanów bynajmniej nie uleciał fakt rzucania Reachera po kątach przez różnych przeciwników w 4. sezonie. Zresztą trudno się dziwić, skoro na ogonie wiszą mu tym razem niemal wszyscy – od CIA, po FBI i morderczych kryminalistów.

Co istotne, fabuła nowej serii – oparta na motywach powieści "Jutro możesz zniknąć" – narzuca ekstremalnie szybkie tempo akcji. Z uwagi na to Reacher rzadziej niż zwykle ma okazję do odpoczynku, przez co w kolejnych potyczkach bije się na skraju fizycznego wyczerpania. Ma to jeszcze większe znaczenie, jeśli weźmiemy pod uwagę, że za nami dopiero połowa odcinków, a główny złoczyńca 4. sezonu "Reachera" dopiero się ujawnił.
Warto również nadmienić, że poszczególne sceny walk (a było ich do tej pory całkiem sporo) straciły nieco ze swojej wcześniejszej chirurgicznej precyzji, w której Reacher planował każdy ruch z góry. W 4. sezonie stały się one bardziej chaotyczne i nastawione na brutalną wymianę ciosów, w której główny bohater przyjmuje bardzo dużo obrażeń. Jeśli chcecie być na bieżąco z obecnie emitowaną porcją odcinków, zerknijcie na dokładną rozpiskę emisji: Reacher sezon 4 – kiedy odcinki.
Serialowa widziała już wszystkie odcinki nowej odsłony hitu Prime Video. Naszą bezspoilerową opinię znajdziecie tutaj: Reacher sezon 4 – recenzja. Jeśli interesują was kulisy obecnie emitowanej serii, koniecznie sprawdźcie, której postaci 4. sezonu "Reachera" nie było w książce. Swoją drogą, czy to koniec romansów protagonisty w tej serii? Rzućcie okiem, czy będzie wątek miłosny z tą bohaterką.