"Teoria wielkiego podrywu" – czy to najmocniejszy powrót w spin-offie? Gwiazda nie rozumiała jednego
Jacek Werner
14 września 2026, 16:01
Kolejny tydzień i kolejny powrót z "Teorii wielkiego podrywu". Przez 8. odcinek "Stuart nie ratuje wszechświata" przewinęła się uwielbiana postać – i solidnie zaskoczyła. Gwiazda sama nie jest pewna, co tu się wydarzyło. Uwaga na spoilery.
Kolejny tydzień i kolejny powrót z "Teorii wielkiego podrywu". Przez 8. odcinek "Stuart nie ratuje wszechświata" przewinęła się uwielbiana postać – i solidnie zaskoczyła. Gwiazda sama nie jest pewna, co tu się wydarzyło. Uwaga na spoilery.
W spin-offie "Teorii wielkiego podrywu" wróciło już sporo kultowych postaci, ale wśród bohaterek, które doczekały się już drugiego cameo. była do tej pory tylko Bernadette (Melissa Rauch). Teraz dołączyła do niej Penny (Kaley Cuoco).
Stuart nie ratuje wszechświata – powrót Penny w 8. odcinku
W 8. odcinku ekipa z serialu "Stuart nie ratuje wszechświata" powędrowała do uniwersum, w którym Pasadena znalazła się w stanie wojny. Odmówiwszy wykonania rozkazów kapitana Richarda Williamsa (granego przez powracającego z "Teorii wielkiego podrywu", a szerzej znanego z "Breaking Bad" Deana Norrisa), bohaterowie zostają osądzeni i skazani na śmierć przez rozstrzelanie.
Kto życzy sobie wymierzenia tak surowej kary? Majorka Penny, którą ponownie zagrała Kaley Cuoco. Co aktorka powiedziała o następnym odjechanym cameo w serialu?
— Nie miałam pojęcia, co u diabła robię. Zastanawiałam się: "Okej, kogo ja właściwie gram?". [Twórca serialu, Chuck Lorre, wyjaśnił:] "Jesteś Penny, ale nie jesteś Penny, okej?". To był totalny mindf*ck.
Podeszłam do tego zupełnie w ciemno. Nie zadawałam zbyt wielu pytań. Po prostu [powiedziałam sobie], że nie będę próbowała tego zrozumieć, bo było to tak szalone – wyjaśniła aktorka w rozmowie z TVLine.

Okazuje się, że aktorka zgodziła się na udział w serialu już trzy lata temu – wówczas Lorre nie zdradził jednak, czego może się spodziewać i jak wygląda pomysł na nowe przygody bohaterów z kultowego sitcomu. Choć przed wejściem na plan Cuoco miała pewne obawy – wiedziała bowiem, że nie spotka tam nikogo z głównej obsady "Teorii wielkiego podrywu" – aktorka poczuła się jak w domu, gdy tylko dostrzegła członków ekipy realizacyjnej z czasów sitcomu.
— Znałam właściwie wszystkich. Czułam się, jakbym wróciła do domu. (…) Nie mogłam uwierzyć w [skalę produkcji]. Wyglądało to tak, jakbyśmy kręcili film z cyklu "Transformers". To było ogromne. Ogromne scenografie, ogromne przygotowania, wszystko było po prostu gigantyczne i naprawdę niesamowite.
Dodajmy, że im bliżej finału 1. sezonu serialu, tym mocniej fani zastanawiają się, czy w "Stuart nie ratuje wszechświata" będzie cameo Sheldona.
Swoją drogą, czy zastanawialiście się, czemu to akurat Stuart dostał własny spin-off? Twórca zdradził, skąd wybór tego bohatera "Teorii wielkiego podrywu". Tutaj znajdziecie natomiast naszą bezspoilerową opinię o całym sezonie nowości HBO Max: Stuart nie ratuje wszechświata – recenzja serialu.