Znienawidziliście "Lalkę" Netfliksa? Twórca kultowej polskiej komedii wyjaśnia wam, czemu się mylicie
Jacek Werner
20 września 2026, 12:46
Wielu ludzi powie wam, dlaczego nie ma podobać wam się nowa "Lalka", zatem sprawdźmy, jakich argumentów używa ktoś o wprost przeciwnej opinii. Padło na producenta kultowej komedii "Ranczo". Co takiego powiedział?
Wielu ludzi powie wam, dlaczego nie ma podobać wam się nowa "Lalka", zatem sprawdźmy, jakich argumentów używa ktoś o wprost przeciwnej opinii. Padło na producenta kultowej komedii "Ranczo". Co takiego powiedział?
Mogliśmy przypuszczać, że nad Wisłą zagotuje się pod wpływem nowej "Lalki" – i naturalnie Polacy nie zawiedli. Czy chodzi o social mediowe sekcje komentarzy, czy reakcje internetowych autorytetów, od wściekłości i wrzasku (a czasem – posądzeń o przekupność) trudno się opędzić. A jak wpisuje się w to głos Macieja Strzembosza, producenta "Rancza"?
Lalka – producent Rancza broni serialu Netfliksa
Producent kultowej komedii, która niebawem powróci do widzów z nowym sezonem, zabrał głos w narodowej debacie na temat "Lalki" Netfliksa. Strzembosz postanowił uderzyć w hejterów, zaznaczając, że serial to nie adaptacja powieści Bolesława Prusa, a wariacja na jej temat.
Strzembosz cieszy się z powrotu reżysera Pawła Maślony do formy po nieudanym (a właściwie "głupim") jego zdaniem filmie "Kos". Do widzów wyrzucającym odejścia od pierwowzoru Strzembosz skierował się natomiast, wskazując słynną adaptację "Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy, która również folgowała sobie z oryginałem.
— Ci, którzy narzekają na "Lalkę" Netfliksa, nie wiedzą, co oglądają. Ta "Lalka" to nie adaptacja, to wariacja. Narzekanie, że coś nie jest takie, "jak być powinno", to brak zrozumienia konwencji. To tak jak narzekanie, że u Tarantino Hitler ginie w zamachu albo że w "300" źle jest przedstawiony władca Persji, albo że w "Wielkiej" caryca-matka już nie żyje w chwili przyjazdu Katarzyny do Rosji.
(…) A tym wszystkim hipokrytom i niedoukom przypominam, że w najlepszym polskim filmie ever reżyser kompletnie wypaczył sens adaptowanej powieści i mało kto w ogóle to zauważył. I zrobił to tak dobrze, że to jego wersja jest dziś kanoniczna. No, ręka do góry, kto wie, jak naprawdę kończy się "Ziemia obiecana" Reymonta, a nie Wajdy? – czytamy na Facebooku Strzembosza.

Swoją drogą, czy rozgłos, którym cieszy się "Lalka" sięga poza granice naszego kraju? Sprawdziliśmy już, jak wypadła oglądalność serialu Netfliksa za granicą i czy produkcja ma szansę zawojować inne rynki Netfliksa, jak wróżono jej w USA.
A czy serial rzeczywiście zasługuje na popularność i opowiada historię, jeśli nie zgodną to przynajmniej na miarę słynnego pierwowzoru? Jeśli jeszcze nie mieliście sposobności, sprawdźcie, co napisała o tym Serialowa: Lalka – recenzja serialu.