10 najlepszych odcinków "How I Met Your Mother"

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

5. "How Your Mother Met Me" (9x16)

"Jak poznałem waszą matkę" (Fot. CBS)

"Jak poznałem waszą matkę" (Fot. CBS)


Nikodem Pankowiak: Przez zdecydowaną większość czasu 9. sezon "HIMYM" to jedna wielka katorga, jedyną rzeczą godną uwagi była urocza Cristin Milioti w roli Matki, która na ekranie pojawiała się jednak zdecydowanie zbyt rzadko. I nagle, z okazji 200. odcinka, twórcy postanowili, że poznamy ją lepiej i pokochamy jeszcze bardziej.

Było świeżo, było zabawnie, a scenarzyści co chwilę puszczali do widzów oczko poprzez nawiązania do poprzednich sezonów. Jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości, dlaczego Ted zakochał się w Matce, po tym odcinku zdecydowanie powinien się ich wyzbyć. Zabawna, inteligenta, śliczna - jak tu się nie zakochać? No i ta piosenka na sam koniec odcinka…

Marta Wawrzyn: Przecudnej urody odcinek, bo twórcy bardzo zgrabnie wszystko poskładali i pokazali sytuacje, które już znaliśmy, z perspektywy Matki. I tak, zobaczyliśmy zajęcia z ekonomii, na których przypadkiem pojawił się profesor Mosby, oraz kilka innych sytuacji, w których minęli się naprawdę o włos. Pojawił się też Mitch, facet, który zaciągał kobiety do łóżka na "golasa" i oczywiście co się okazało? Że na nią to nie działa!

Ale główny powód, dla którego uwielbiam historię Matki, jest inny. Ona straciła miłość swojego życia w 21. urodziny i od tej pory nie potrafiła się zakochać - do czasu, aż poznała Teda. "HIMYM" zawsze umiejętnie mieszało śmiech ze łzami, ale tym razem to był prawdziwy strzał w dziesiątkę. Po czymś takim nie dało się nie pokochać tej dziewczyny.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA