12 seriali, które skończyły się później niż powinny

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12

"Czysta krew" (7 sezonów na ekranie - o 4 sezony za długo)

"True Blood" (Fot. HBO)

"True Blood" (Fot. HBO)


Nikodem Pankowiak: Jaki to był kiedyś wspaniały serial! Szkoda, że po 3. sezonie zamienił się w produkcję, której oglądanie wywoływało ból głowy. Błędów scenarzyści zaczęli popełniać mnóstwo, ich największym problemem była chyba chęć stworzenia wątku dla każdego z bohaterów, przez co zalano nas mnóstwem niepotrzebnych historii, a wielu bohaterów odsunięto od głównego toru wydarzeń. Pamiętacie, kiedy ostatnio sensowny wątek otrzymał Lafayette? Albo Sam? Albo Alcide? Odcinki stały się zbyt poszatkowane, każdy z bohaterów dostawał kilka minut na ekranie, by potem zupełnie zniknąć z pola widzenia. Na dodatek Bon Temps zostało zalane przez kolejne niepotrzebne stworzenia – panterołaki, czarownice, wróżki, a nawet wróżkowampiry (sic!).

Tego było już naprawdę za wiele, nawet dla wiernych fanów, przez co oglądalność zaczęła spadać. W 6. sezonie przez moment tliła się iskierka nadziei, że serial wróci na właściwe tory – scenarzyści zaczęli zabijać zbędnych bohaterów, ograniczono też liczbę wątków. Niestety, w finałowej serii "True Blood" powróciło na wcześniejsze, złe tory. Finał serialu był jednym z najgorszych odcinków w całej jego historii – zupełnie porzucono dawny klimat, który czasem jeszcze dało się zauważyć wśród podawanego nam natłoku bzdur, zamiast tego zafundowano widzom ckliwe love story.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
REKLAMA