Hity tygodnia: "Bliskość", "Shameless", "Castle", "Broadchurch", "Spojrzenia"

1 2 3 4 5 6 7 8

"Bliskość" (1x01 - "Family Day")

"Bliskość" (Fot. HBO)

"Bliskość" (Fot. HBO)


Marta Wawrzyn: Kolejny skromny komediodramat od HBO, który może wkrótce stać się serialem wielkim. Bohaterami jest czworo ludzi około czterdziestki, którzy niby powinni już dorosnąć, a nie do końca potrafią. Czy to w małżeństwie, czy samotnie, gubią się raz po raz i za nic nie umieją trafić na tę prostą drogę, która większości społeczeństwa wydaje się służyć. Nic tu nie jest łatwe, nikt nie potrafi ogarnąć własnych emocji ani przestać ciągle myśleć głównie o sobie.

Obsada jest fantastyczna. Mark Duplass i Melanie Lynskey wcielają się w małżeństwo, które najlepsze czasy chyba już ma za sobą, ale raczej nie będzie myśleć o rozwodzie. Amanda Peet gra kobietę, która wydaje się zbyt piękna i seksowna, by mieć myśli w rodzaju "Mogę umrzeć w samotności" - a jednak je ma. Z kolei najzabawniejszego z całej czwórki Steve'a Zissisa zobaczycie w roli aktora w średnim wieku, który zaczyna rozumieć, że już nigdy nie zrobi kariery.

Choć to serial o frustracjach osób w średnim wieku, oglądanie go nie jest szczytem masochizmu, jak to było na przykład w przypadku "Married". Są momenty, kiedy uderza w cięższe tony, jest sporo mniej lub bardziej bezpretensjonalnych rozmów o życiu i całej reszcie, są też sceny pełne slapstickowego wdzięku, podczas których nie da się nie śmiać głośno. "Togetherness" w zasadzie ma w sobie więcej dramatu niż komedii, ale potrafi być szalenie zabawne. Dodatkową zaletę stanowi przyjemny, lekko sundance'owy klimat. Bracia Duplass po raz kolejny udowadniają, że potrafią.

1 2 3 4 5 6 7 8