10 letnich powrotów, na które czekam najbardziej

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

10. "Wirus" (sezon 2 - premiera 12 lipca)


Wiem, wiem, w zeszłym roku "Wirus" zarobił u nas kilka pozytywnych recenzji na początek i solidny kit na koniec. Narzekaliśmy, że akcja rozwijała się za wolno, że klimatu było za mało, że życie rodzinno-miłosne człowieka zwanego w skrócie Ephem przypominało raczej banalną telenowelę niż pełnokrwisty dramat.

Ale kiedy patrzę na zestawienie letnich premier, widzę, że "Wirus" wciąż znajduje się wśród tej serialowej mniejszości, z którą chcę mieć w ciągu najbliższych miesięcy do czynienia. Najbardziej czekam na powrót pana Abrahama, który będzie poszukiwał w 2. sezonie sposobów na ukatrupienie wampirzych bestii. Eph i Nora, pracujący nad bronią biologiczną, która ma zbawić świat, interesują mnie trochę mniej, choć to z pewnością znaczący wątek, zwłaszcza dla losów wspomnianego świata.

"Wirus", jaki jest, każdy widzi, ale wciąż - jeśli potraktować to wszystko jak bezpretensjonalną rozrywkę, przymknąć oko na scenariuszowe dziury i nauczyć się jakoś trwać przed ekranem podczas licznych dłużyzn, produkcję Guillermo del Toro da się oglądać. A po dziewięciu miesiącach przerwy dało się za nią nawet zatęsknić.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10