13 seriali, których powrót bardzo by nas ucieszył

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"ALF"

"ALF"

"ALF"


Mateusz Piesowicz: Ci z Was, których dzieciństwo przypadło na lata 90. ubiegłego wieku, na pewno doskonale pamiętają, kim był niejaki Gordon Shumway z planety Melmac, potocznie nazywany ALF-em. W tym roku minęło dokładnie 25 lat, odkąd po raz ostatni pojawił się na antenie NBC - może więc czas by pomyśleć o jego powrocie?

Tym bardziej, że "ALF" nigdy nie doczekał się porządnego zakończenia. Czwarty sezon skończył się cliffhangerem, gdy szykujący się do odlotu z Ziemi ALF został zatrzymany przez wojsko, a my nigdy nie dowiedzieliśmy się, jakie były jego późniejsze losy. NBC pierwotnie miało w planach kolejny sezon, ale ostatecznie się z niego wycofało, prawdopodobnie z powodu spadającej oglądalności. Po latach producenci żałowali swojej decyzji, ale było już za późno. W 1996 roku ABC zrealizowało jeszcze film telewizyjny "Projekt ALF", ale poza głównym bohaterem nie wrócił w nim nikt z oryginalnej obsady. Sympatyczny kosmita został ostatecznie zapomniany.

Dzisiaj, gdy na małym ekranie znów możemy oglądać Muppety, powrót innego pluszowego bohatera nie wydaje się zupełnie niemożliwy. Nie byłby on jednak łatwy - na pewno nie mógłby być zwyczajną kontynuacją. Grający przed laty główne role Max Wright, Anne Schedeen, Andrea Elson i Benji Gregory już dawno przestali pokazywać się przed kamerą, a po "ALF-ie" żadne z nich nie zrobiło szczególnej kariery. Sam ALF i użyczający mu głosu Paul Fusco jednak tego problemu nie mają i jeśli trafiłby się dobry scenariusz na remake, to bez problemu mogliby wrócić (jakiś czas temu była nawet mowa o pełnometrażowym filmie, ale sprawa ucichła). Pytanie tylko, czy miałoby to sens?

Według mnie jak najbardziej tak, a to dlatego, że "ALF" jest serialem, który mimo upływu lat nie stracił swoich największych atutów. Choć była to produkcja familijna i skierowana głównie do młodszych odbiorców, to cięty, ironiczny humor prezentowany przez włochatego kosmitę często był zrozumiały tylko dla starszej publiczności. Wystarczy zerknąć na stare odcinki, by samemu się przekonać, że te dowcipy zupełnie niczego nie straciły i dziś bawią tak samo, jak przed laty. Ponadto "ALF" nie był tak mocno osadzony w czasach, w których był produkowany i umieszczenie go we współczesnym kontekście nie wymagałoby jakichś drastycznych zabiegów. Co za problem wymyślić nową rodzinę, która przyjęłaby kosmitę pod swój dach zamiast Tannerów?

Im dłużej o tym myślę, tym bardziej ten powrót wydaje się sensowny. Przecież współczesne sitcomy cierpią na brak nowych pomysłów i kręcenie się ciągle wokół tych samych tematów. Tutaj już na starcie byłby potężny atut w postaci bohatera lubianego przez widzów, a punkt widzenia ponad dwustuletniego kosmity na współczesny świat mógłby być naprawdę unikatowy. Polowanie na kota raczej też nigdy się nie znudzi. Największym problemem wydaje się to, w jaki sposób przyjęłaby ten powrót amerykańska publiczność, która wspomniane już "The Muppets" potraktowała raczej chłodno i obawiam się, że tu mogłoby być podobnie. Cóż, pomarzyć zawsze wolno.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13