Oceniamy serialowe nowości z kwietnia 2016

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13

"The Girlfriend Experience"

"The Girlfriend Experience" (Fot. Starz)

"The Girlfriend Experience" (Fot. Starz)


Marta Wawrzyn: Zdecydowanie najlepsza amerykańska premiera kwietnia. Choć daleko mi do zachwytu, który wyraził w swojej recenzji Nikodem, muszę przyznać, że wiele rzeczy mi się tutaj spodobało. Sama tematyka zbyt oryginalna nie jest - nie dość że naoglądaliśmy się już sporo historii "dziewczyn do wynajęcia", to jeszcze tutaj mamy wyraźny związek z filmem Stevena Soderbergha pod tym samym tytułem - ale udało się ją sprzedać całkiem nieźle.

A wszystko dlatego, że serial jest w miarę subtelny, naprawdę dobrze zagrany i fantastycznie nakręcony. Oglądając go, można wręcz poczuć chłód, który otacza z każdej strony główną bohaterkę. Widać, że poświęcono bardzo dużo czasu na znalezienie odpowiednich wnętrz - eleganckich, nowoczesnych i wzmacniających poczucie alienacji - jak również dopracowanie kostiumów (zauważcie, że nie ma tu wielu kolorów, dominuje czerń, biel i różne odcienie szarości). Świat tej dziewczyny jest przerażająco zimny, a ona sama to najbardziej samotna osoba na świecie.

Choć oczywiście ta śliczna luksusowa prostytutka ma bardzo wiele twarzy. Czasem przypomina skrzywdzone dziewczątko, a czasem totalną socjopatkę. Ewidentnie lubi być w centrum uwagi, potrafi manipulować ludźmi i posiada dość inteligencji emocjonalnej, by rozgryźć dosłownie każdego i powiedzieć mu dokładnie to, co chce usłyszeć. To fascynująca, ale i przerażająca osoba, którą chce się poznać bliżej, ale niekoniecznie od razu z nią zaprzyjaźnić. Riley Keough - wnuczka Elvisa Presleya! - jest w tej roli tak znakomita, że niemal w to trudno uwierzyć.

Przede wszystkim to właśnie dla niej i dla świetnych zdjęć warto zobaczyć "The Girlfriend Experience". Sama fabuła nie wychodzi poza standard, choć na pewno ciekawie jest obserwować paradę spragnionych seksu klientów oczami tej specyficznej bohaterki. Nie ma tu jednak niczego, czego bym nie widziała. A jeszcze bardziej rozczarowuje wątek związany ze stażem w firmie prawniczej.

Mimo że "The Girlfriend Experience" swoje wady ma, przyznaję, że połknęłam całość w kilka dni, tak bardzo zafascynowała mnie ta dziewczyna. Nie jestem pewna, czy chcę oglądać ewentualną kontynuację - wydaje mi się, że 1. sezon w dużej mierze wyczerpał temat, czyli przedstawił nam bardzo dokładnie główną bohaterkę - ale naprawdę chcę zobaczyć ponownie Riley Keough. Wszystko jedno w czym.

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
REKLAMA