Nasz top 10: Najlepsze seriale kwietnia 2017

"The Handmaid's Tale" (Fot. Hulu)

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

4. "Dear White People" (nowość na liście)

"Dear White People" (Fot. Netflix)

"Dear White People" (Fot. Netflix)


Netfliksowy serial Justina Simiena, oparty na filmie pod tym samym tytułem, opowiada o grupce czarnoskórych studentów jednej z prestiżowych amerykańskich uczelni. Z jednej strony, to dzieciaki takie jak my, które imprezują, zawierają przyjaźnie, przeżywają mniej i bardziej poważne miłości, snują plany na przyszłość. Z drugiej strony, nie są w stanie uciec od tego, że wyróżniają się na uniwersytecie, gdzie niemal wszyscy dookoła są biali. Kiedy studentka drugiego roku, Samantha White (Logan Browning), zaczyna wyrażać swój gniew w programie radiowym noszącym prowokacyjną nazwę "Dear White People", na kampusie dochodzi do różnego rodzaju dyskusji, które będą mieć poważniejsze konsekwencje dla tych bohaterów.

"Dear White People" nie jest jednak nudną pogadanką. Nie jest też typową komedią, to raczej ostra satyra społeczna, która dostrzega i wyśmiewa dyskusje rzeczywiście toczące się w USA. Robi to bardzo inteligentnie, z dystansem do siebie i swoich bohaterów, którzy są przede wszystkim grupką młodych ludzi poszukujących swojej tożsamości, niekoniecznie rasowej. Bardzo łatwo w nich zobaczyć siebie i swoich znajomych - "Dear White People" świetnie rozumie, jak to jest mieć dwadzieścia lat, wielkie idee w głowie i plan, by zawojować świat, a przy okazji go zmienić.

"Dear White People" świetnie pasuje do Netfliksa jako kolejna komedia, która raczej nie trafi do każdego, ale z pewnością znajdzie swoją publikę. To też serial idealny do binge-watchingu - półgodzinne odcinki mijają w okamgnieniu, a po drodze można się i nieźle bawić, i to i owo zrozumieć. Zasłużone miejsce nr 4. [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
REKLAMA