7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Preacher" (Fot. AMC)

0

W tym tygodniu znów pozytywnie wyróżnił się "Preacher", nieźle wypadł też "Snowfall", serial o kokainie od FX. Poza tym cieszę się z kartki scenariusza "Belfra", zwiastuna "Episodes" i nie tylko.

1. "Preacher" zawitał do Nowego Orleanu

Wciąż jeszcze mam wrażenie, że "Preacher" to nie do końca jest to. Jak gdyby istniała jakaś niewidzialna granica, której twórcy serialu za nic nie potrafią przekroczyć. Niby akcja ruszyła wreszcie do przodu, nie brak szalonych pomysłów i naprawdę dobrych dialogów, ale jednak chciałabym, żeby to było coś więcej. Niemniej jednak w tym roku nie ziewam, tylko rzeczywiście nieźle się bawię, oglądając poczynania trójki - tak, całej trójki! - poszukującej zaginionego Boga. "Kaznodzieja wchodzi do baru w Nowym Orleanie" brzmi dla mnie jak początek całkiem porządnej historii. No i cały ten jazz... Nie mylić z mexi-jazzem.

2. 90-minutowe filmy zamiast zwykłych odcinków "Gry o tron"

O tym, że tak może wyglądać 8. sezon "Gry o tron", mówiła podczas Con of Thrones w Nashville Paula Fairfield, zajmująca się montażem dźwięku w serialu. I jest to pomysł, który wydaje mi się naprawdę dobry, oczywiście jeśli wystarczy treści. Serial, który jest gigantycznym światowym fenomenem kulturowym - zobaczcie koniecznie niesamowite foty z "Time'a" - powinien odejść z pompą.

got-time456

3. Canal+ podesłał nam fragment scenariusza "Belfra"

Przeczytajcie koniecznie, bo to będzie zupełnie inny "Belfer", zupełnie inna szkoła i zupełnie inni bohaterowie. Oby znów udało się trafić w dziesiątkę - na pewno na papierze wygląda to nieźle.

4. Protest podręcznych w Warszawie

Dobrze widzieć, że Polska to nie tylko kraj "Ojca Mateusza", "M jak miłość" i propagandy najgorszego sortu utrzymywanej z naszych pieniędzy. Dzięki temu, że protest Polek broniących praw kobiet przybrał formę komunikatu, który bez problemu dało się rozszyfrować bez znajomości języka polskiego, było o nim głośno także w amerykańskich mediach. Tak właśnie to się robi. Jesteśmy częścią zachodniej kultury i obyśmy nią pozostali.

5. Ta urocza pani z Brooklynu i jej trzech kochanków

Nie widziałam filmu "She's Gotta Have It" Spike'a Lee, ale bardzo mi się spodobała Nola Darling w serialowej wersji. Netflix ma dobrą rękę do komedii i ta też zapowiada się super.

6. "Episodes" po raz ostatni

Co prawda miałam trudności z przypomnieniem sobie, co się działo ostatnio w "Episodes", ale to nie znaczy, że nie cieszę się na myśl o powrocie serialu i jeszcze większym upadku wszystkich jego bohaterów. Zwiastun obiecuje, że będzie się działo.

7. I jeszcze piosenka ze "Snowfall"

Amerykanie obchodzili w tym tygodniu Święto Niepodległości, co zaowocowało pustkami w ramówce, brakiem jakichkolwiek istotnych wydarzeń w serialowym światku i ogólnym marazmem. Zgadzam się z Mateuszem, że całkiem nieźle na tym tle wypadł "Snowfall", serial telewizji FX o kokainie, który na razie przyciąga raczej klimatem niż fabułą, ale niewątpliwie zasługuje na kredyt zaufania. Nina Simone śpiewająca na końcu też zrobiła swoje.