Serialowe hity i kity - nasze podsumowanie tygodnia

"Mindhunter" (Fot. Netflix)

0
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

HIT TYGODNIA: "Jane the Virgin" rozpoczyna 4. sezon z przytupem

"Jane the Virgin" (Fot. CW)

"Jane the Virgin" (Fot. CW)


Po milionie twistów, rozstań, powrotów, tajemnic, cudem odnalezionych członków rodziny i innych rzeczy, których pewnie już nie pamiętam, "Jane the Virgin" nie wydaje się tak świeża jak kiedyś. I nic się z tym nie da zrobić, po prostu wszystko już było i to co najmniej razy dziesięć. A jednak premiera 4. sezonu wypada całkiem nieźle, choć nie przewraca naszego świata do góry nogami i nie prezentuje niczego nowego czy tym bardziej przełomowego.

To wciąż zabawa tymi samymi zabawkami i zarazem ciąg dalszy podążania w kierunku Jane i Rafaela żyjących długo i szczęśliwie. Tyle że jeszcze nie teraz. Teraz coś, co mogło być seksowną sceną prysznicową, jak w "Riverdale", przemienia się w absurdalną komedię pomyłek, a chwilę potem widzimy jak Jane i Rafael na siebie dosłownie wrzeszczą. Tymczasem jej dawny chłopak, Adam (Tyler Posey), wrócił po latach i wygląda niemal na chodzący ideał.

No właśnie, Adam. O jego istnieniu dowiedzieliśmy się dopiero niedawno - my i prawdopodobnie scenarzyści też, w końcu z czegoś trzeba utkać kolejny sezon. Wiadomo, że ten chłopak nie zostanie z nami na zawsze, ale trzeba przyznać, że on tu pasuje. Nie dość że ma własną narratorkę (wszystkie momenty, kiedy ona i "nasz" narrator" kolidują ze sobą, to cudeńko) i podobnie jak Jane wierzy w wielkie miłości i romantyczne gesty, to jeszcze aktorsko jest nieźle. Tyler Posey zaskakująco dobrze wpasował się w specyficzny klimat "Jane the Virgin", co oznacza, że kolejny wielokąt miłosny powinien nas bawić. No a poza tym zawsze mamy jeszcze Rogelia... [Marta Wawrzyn]

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14