7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"She's Gotta Have It" (Fot. Netflix)

0

Netfliksowe nowości na Święto Dziękczynienia, pierwsza zapowiedź powrotu "Black Mirror", obsada "SNL Polska" i co jeszcze? Czas na podsumowanie serialowego tygodnia.

1. Netfliksowe nowości na Święto Dziękczynienia

Długi weekend w USA zwykle oznacza pustki w ramówkach, ale nie w tym roku. "Godless" obejrzałam całe przed premierą i nawet jeśli po drodze zdarzało mi się już tracić cierpliwość (ach, te konie galopujące w slow motion przez dziesięć minut), koniec końców uważam, że to udany miks klasycznego westernu ze współczesnym serialem, opierającym się na przetwarzaniu znanych motywów i schematów w niekonwencjonalny sposób. Rewelacyjna obsada robi swoje, a Merritt Wever po prostu przeszła samą siebie.

"She's Gotta Have It" dopiero zaczęłam, ale już po dwóch odcinkach mogę powiedzieć, że jestem absolutnie zakochana w nowej Noli Darling na nowe czasy. Choć serial jest remake'iem filmu z 1986 roku, klimatem przypomina inne współczesne komediodramaty. Ale już w treści jest zupełnie inny niż "Dziewczyny" czy "Niepewne". Nolę definiuje jej niezależność - i nie chodzi tylko o to, że to dziewczyna, która ma jednocześnie trzech facetów i nic sobie z tego nie robi. To osoba wyzwolona pod każdym względem - i jednocześnie taka, która nie chce nikomu się tłumaczyć ze swoich wyborów życiowych. Czyli kontrowersyjna - w latach 80. i w naszych czasach niestety też.

2. "SNL Polska" robi zaskakująco dobre wrażenie przed premierą

Oczywiście na "prawdziwe" oceny przyjdzie pora po premierze, czyli 2 grudnia. Ale na razie mogę powiedzieć, że wizyta w studiu "SNL Polska", podczas której ShowMax zaprezentował obsadę, wypadła więcej niż dobrze. ShowMax wydaje się wiedzieć, co robi. Bez zmian pozostanie to wszystko, co jest stałym elementem oryginalnego "Saturday Night Live" - będą gościnni gospodarze i zespoły muzyczne, będzie zespół jazzowy na scenie, będzie monolog otwarcia, "Weekend Update", skecze inscenizowane na żywo na scenie. Ba, nie zabraknie nawet charakterystycznego zegara!

Ale przede wszystkim świetne wrażenie robi obsada - aktorzy teatralni, którzy bardzo dużo grali, także w serialach, i zdobywali liczne nagrody za swoją pracę, a jednocześnie nie mają nic wspólnego ze światkiem polskich celebrytów. Jeśli tylko scenarzyści będą dla nich łaskawi, może wyjść coś fajnego. Kilka krajów już tego formatu próbowało, ale większy sukces odniosła tylko jedna edycja - nadawana na żywo z Kairu. Oby Warszawa była druga.

3. Wspomogliśmy badanie na temat serialowej publiki w Polsce

Badanie MEC, do którego dołożyliśmy swoją cegiełkę w postaci listy najpopularniejszych u nas seriali, znajdziecie tutaj. Wyniki są o tyle interesujące, że przepadły wszystkie gorące tytuły z tego roku, które podaliśmy MEC-owi. Polacy nie oglądają "Opowieści podręcznej", "Wielkich kłamstewek" czy "Trzynastu powodów", a "Stranger Things" znajduje się na odległym dwunastym miejscu najpopularniejszych produkcji. Oglądają za to "Grę o tron", "Wikingów" czy "Jak poznałem waszą matkę", czyli tytuły obecne od dobrych kilku, jeśli nie kilkunastu lat.

4. A Netflix rośnie, rośnie, rośnie...

Sposób na to, żeby Polacy nie byli pięć lat za resztą świata? Serwisy streamingowe. Jeśli rewolucja serialowa w Polsce kiedykolwiek zacznie przypominać swoją skalą tę amerykańską (gdzie hurtowe ilości dobrych seriali pochłaniane są przez miliony ludzi na bieżąco, zaraz po premierze), to właśnie dzięki Netfliksowi, który rośnie u nas w szalonym tempie. I ShowMaksowi, jeśli będzie dbać o to, żeby mieć w ofercie więcej atrakcyjnych nowości. I HBO, jeśli uwolni kiedyś HBO GO w Polsce. I Amazonowi, jeśli zacznie się z nami komunikować i poszerzać swoją ofertę, a nie tylko wrzucać własne produkcje, często z opóźnieniem. I Hulu, jeśli zechce wyjść poza USA, i...

5. Steve i i Dustin w kompletnie odjechanej odsłonie

A właściwie nie Steve i Dustin, tylko Joe Keery i Gaten Matarazzo. Chłopaki ze "Stranger Things" odpowiedzieli na pytania, które ludzie zadają wyszukiwarce Google. Dziwniej być nie mogło!

6. Będzie 3. sezon "The Good Place"

Kolejny sezon i znów 13 odcinków. Tak właśnie to się robi.

thegoodplace045

7. Nowe "Black Mirror" coraz bliżej

I oczywiście, że przeraża jak diabli, nawet jeśli wciąż niewiele wiemy o nowych odcinkach. Niecała minuta z "Arkangel" wystarczy - w tym klipie jak w lustrze odbija się współczesne rodzicielstwo, oparte na totalnej kontroli. Kiedyś otwierało się drzwi, wypuszczało dziecko na dwór i ileś godzin później wołało się je na kolację. Dziś? No cóż, świat wielkich igieł, za pomocą których wszczepia się dzieciom jakiś rodzaj elektronicznej smyczy, nie wydaje się aż tak odległy.