Kristen Bell jako gospodyni gali SAG Awards - zobaczcie monolog otwarcia

Kristen Bell na gali SAG Awards (Fot. TBS)

0

Gala rozdania nagród gildii aktorów nigdy nie potrzebowała prowadzącego - aż do teraz. Monolog otwarcia w wykonananiu Kristen Bell pokazuje, jaka to specyficzna impreza.

O ile same nagrody Screen Actors Guild - gildii aktorów filmowych i telewizyjnych - zawsze wywołują emocje, o tyle z galami było do tej pory dokładnie odwrotnie. Wszystko dlatego, że przez 23 edycje ta impreza nie miała prowadzącego. Jeśli coś się przebijało do medialnych nagłówków, to nie ostre żarty jakiegoś komika w smokingu, tylko specyficzne podziękowania nagrodzonych.

Rok temu gala była bardzo polityczna, a furorę zrobiło jedno przemówienie - Davida Harboura ze "Stranger Things". W tym roku wyróżnił się przede wszystkim Sterling K. Brown z "This Is Us" - pierwszy czarnoskóry aktor, który dostał tę nagrodę. Jego przemówienie było piękne, podniosłe i wzruszające, czyli dokładnie takie, jakiego się spodziewaliśmy.

Gala rozpoczęła się od tradycyjnego montażu "I'm an actor", tyle że w tym roku z samymi kobietami. Zanim Kristen Bell oficjalnie otworzyła imprezę, powiedziała w tej właśnie części, że kiedy była mała, nagrywała piosenki z filmów Disneya na kasety i je śpiewała, wierząc, iż kiedyś sama będzie częścią tej magii.

W jej monologu nie było żadnych złośliwych żartów, choć trochę polityki się znalazło. Aktorka żartowała z ekipy "GLOW", która została wrobiona w tworzenie podcastu Marca Marona; z Tony'ego Hale'a przyklejonego do smartfona, a poza tym nazwała "Opowieść podręcznej" dokumentem. Nie jest to typowy monolog, do jakich przyzwyczaiły nas gale rozdania Emmy czy Złotych Globów, ale pamiętajcie, że ta impreza jest naprawdę specyficzna.

Tegorocznych zwycięzców znajdziecie tutaj - tym razem największą niespodzianką okazała się wygrana "This Is Us", które pokonało "Opowieść podręcznej".