7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Legion" (Fot. FX)

0

W tym tygodniu nie było co oglądać (chyba że lubicie sporty zimowe), ale za to pojawiło się mnóstwo zwiastunów, w tym także pierwsze dłuższe zapowiedzi "Legionu". Oto 7 rzeczy, które bardzo mnie ucieszyły.

1. Wreszcie jakieś zwiastuny "Legionu"!

Do premiery został nieco ponad miesiąc, a my nie wiemy nic o 2. sezonie "Legionu". Nie jestem pewna, czemu tak jest - pełny zwiastun 1. sezonu był wypuszczony na Comic-Conie, ponad pół roku przed premierą serialu - ale wypatruję niecierpliwie wszystkich skrawków informacji. I w tym tygodniu wreszcie jakieś się pojawiły. "Wszyscy mieliście urojenia" z teasera z Aubrey Plazą brzmi jak dobry wstęp do kolejnych szaleństw.

2. HBO GO bez pośredników coraz bliżej

To wciąż są nieoficjalne informacje, bo HBO uparcie nie udziela żadnych informacji na ten temat, ale wiele wskazuje na to, że HBO GO bez pośredników będzie dostępne w najbliższych tygodniach. To naprawdę dobra wiadomość, bo uważam, że takich seriali jak HBO nie ma po prostu nikt. Bo owszem, Netflix jest w stanie stworzyć własną wersję niemal każdego serialu (patrz: "Seven Seconds", czyli "American Crime" z nutką "The Killing" - tak, będzie recenzja, jak tylko przez to przebrniemy) i podkupić niemal każdego twórcę, ale "The Wire", "Rodzina Soprano", "Deadwood", "Six Feet Under" czy "Gra o tron" to marki, których podrobić się nie da. Chciałabym, żeby były jak najszerzej dostępne.

3. Kristin Chenoweth w "Trial & Error"

W czasach kiedy większość dobrych komedii potrafi wpędzić człowieka w depresję, miło czasem zobaczyć porządnie zrobiony klasyczny sitcom. Czekam na powrót "Trial & Error" i bardzo mnie cieszy, że Johna Lithgowa zastąpi Kristin Chenoweth. Opis jej postaci - jak również jej kota! - jest absolutnie cudowny.

4. Sandra Oh, Jodie Comer i Phoebe Waller-Bridge w jednym teamie

Nie znam książek, na podstawie których powstał serial "Killing Eve", ale zwiastun i obsada sprawiają, że już mi się to podoba!

5. "Crazy Ex-Girlfriend" prawdopodobnie będzie mieć cztery sezony

Kiedy twój ulubiony serial się kończy, będąc w szczytowej formie, to najczęściej dobra wiadomość. Aline Brosh McKenna powiedziała, że "Crazy Ex-Girlfriend" będzie mieć cztery sezony, jeśli tylko dostanie ten czwarty. Historia o upadku Rebeki i jej podniesieniu się zawsze była zaplanowana na cztery rozdziały - i oby ten plan udało się doprowadzić do szczęśliwego, także dla niej samej, końca.

6. Christine Baranski to prawdziwa bogini (po katolickiej szkole)

Obejrzyjcie koniecznie musical "The Good Fight", a będziecie chcieli, żeby w serialu też zaczęli śpiewać, nieważne, czy ma to sens, czy nie. Musical zaczyna się od minuty 8:50, ale polecam całą rozmowę. Dowiecie się, jak to było chodzić do katolickiej szkoły w latach 60.

7. Molly Parker teraz będzie podbijać kosmos

Po ostatnich przygodach nie reaguję najlepiej na słowa "nowy serial Netfliksa", ale jak mogłabym się oprzeć Molly Parker ruszającej na podbój kosmosu? Zwłaszcza że "Zagubieni w kosmosie" wyglądają doskonale także pod każdym innym względem.