7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Odpałowe królowe" (Fot. HBO)

0

W tym tygodniu oglądałam m.in. "The Looming Tower", "Atlantę" i świetne, choć kompletnie nieznane w Polsce "2 Dope Queens". Poza tym cieszę się z zapowiedzi nowych sezonów "Westworld", "Brockmire" i nie tylko.

1. "Atlanta" znów jest z nami, a Mateusz nam tłumaczy, o co w tym biega

"Atlantę" uwielbiam tak po prostu, a jeszcze bardziej uwielbiam ją wtedy, kiedy Mateusz mi powie, co widziałam. Premiera 2. sezonu jest o tyle ciekawa, że zaczyna się od dwóch nieznajomych kolesi, których z głównymi bohaterami łączy tylko tytułowy Robbin' Season - jedni rabują, drudzy komentują, jedni jedzą, drudzy zostają zjedzeni. A potem jest tylko dziwniej.

Zarówno w 1. sezonie, jak i teraz najbardziej uderza mnie to, jak bardzo "Atlanta" - przy tych wszystkich swoich odlotach, za które ją kocham, zabawą surrealizmem, absurdem itp. - trzyma się ziemi. To historia młodego człowieka, który dostał się na studia w Princeton i teoretycznie mógł osiągnąć wszystko, a jednak coś w jego życiu się pomieszało. Do tego stopnia, że nie ma gdzie mieszkać, nie potrafi znaleźć sensownej pracy ani tak po prostu być ze swoją córką i jej matką. Historia, która często skręca w przedziwne zaułki, ale jeszcze częściej sprawia, że całkiem serio boję się o to, co dalej będzie z Earnem (Donald Glover). Oglądajcie koniecznie, bo nie ma teraz lepszego i bardziej niezwykłego serialu komediowego.

2. "Odpałowe królowe" na HBO GO

"Odpałowe królowe", czyli seria czterech występów autorek podcastu "2 Dope Queens" przed publicznością, to rzecz trochę nierówna, ale absolutnie cudowna. Jessica Williams i Phoebe Robinson są rewelacyjnym komediowym duetem, a liczba komików, jacy przewijają się na ich scenie w ciągu czterech godzinnych odcinków, przyprawia o zawrót głowy.

Formuła "2 Dope Queens" jest prosta: Jessica i Phoebe prowadzą rozmowy na jakiś konkretny temat - jak Nowy Jork, faceci albo czarnoskórzy nerdzi - zapraszając do nich różne znane osobistości komediowego światka. Są też bardzo konkretne fragmenty stand-upów w wykonaniu najlepszych komików. Jedne z nich przypadną Wam do gustu bardziej, inne mniej - występuje bardzo dużo różnych osób i każda jest tutaj sobą. Pojawiają się m.in. Michelle Buteau, Jon Stewart (scena z pizzą to czyste złoto), John Early, Titus Burgess, Uzo Aduba i mnóstwo innych osób związanych z komedią: standuperów, scenarzystów popularnych seriali, aktorów, których możecie zobaczyć w "Crashing" albo "Broad City".

A wszystko to ma swój charakter, ma swój rytm i ogląda się tak fantastycznie, że aż zaczęłam się zastanawiać, czemu właściwie Phoebe i Jessica jeszcze nie mają własnego talk-show w telewizji. W "2 Dope Queens" cały czas przewijają się kwestie związane z rasą, równością płci, orientacją seksualną, czyli rzeczy, o których teraz dużo się mówi. To świetna sprawa, że HBO nagrało aż cztery odcinki, ale chciałabym więcej.

3. "The Looming Tower" na Amazonie

Z przyjemnością patrzę, jak rozwija się w Polsce Amazon - choć oficjalnie wciąż jeszcze go nie ma - i cieszę się, że "The Looming Tower" jest dostępne równo z amerykańską premierą. Serial jest rewelacyjnie obsadzony i rzuca trochę światła na wojnę informacyjną pomiędzy FBI i CIA, która ułatwiła terrorystom ataki z 11 września. Jak napisał Michał w swojej recenzji, ogląda się go trochę jak prequel "Homeland" - minus to, co nas czasem w "Homeland" irytuje.

4. Jessica Jones robi na drutach w telewizji

Niespodziewany widok i jeszcze jeden powód, żeby uwielbiać Krysten Ritter.

5. Wiemy coraz więcej o 2. sezonie "Westworld"

Czytając o tym, kto wróci w 2. sezonie "Westworld", zastanawiałam się wręcz, czy twórcy nie zdradzili trochę za dużo. Ale widać prawdziwe atrakcje będą umieszczone gdzie indziej. Pierwsze zdjęcia wyglądają super, a tytuł "Season 2 Is a Story of Parks and Re-creation" na okładce "Entertainment Weekly" sprawia, że już się nie mogę doczekać buntu maszyn w Westworldzie i jednocześnie mam dziwne myśli o potencjalnych crossoverach.

6. "'Allo 'Allo!" będzie w całości na ShowMaksie

Znakomita wiadomość, a przy okazji polecam także sitcom "A.P. Bio" - w polskiej wersji "Nauki niezbyt ścisłe" - który już na ShowMaksie się pojawił. To jedna z fajniejszych rzeczy, jakie ostatnio wyprodukowała amerykańska telewizja ogólnodostępna.

7. I na koniec jeszcze "Brockmire"

Uwielbiam ten serial i tylko trochę mi smutno, że pewnie nie wiecie, o czym mówię. "Brockmire" wraca w kwietniu, ja już szykuję whisky i kij bejsbolowy, a Wy nadrabiajcie koniecznie 1. sezon.