7 rzeczy, które uczyniły mój tydzień lepszym

"Dietland" (Fot. AMC)

0

Za nami tydzień, w którym wróciła Jessica Jones, zobaczyliśmy zwiastun nowego sezonu "Legionu", a Julianna Margulies zaprezentowała się w rudowłosej wersji. A to zaledwie początek!

1. Rozemocjonowany Sterling K. Brown w "Saturday Night Live"

2. sezon "This Is Us" za chwilę się kończy (ale jest na FOX Polska, a 1. sezon na Amazonie), a gdyby Wam zaczęło brakować tych emocji, zawsze możecie oglądać fragmenty występu Sterlinga K. Browna (K jak Kathleen) w "Saturday Night Live". Żaden inny facet nie potrafi tak pięknie rozkleić się na zawołanie.

2. Zupełnie nowa Julianna Margulies na zdjęciach z "Dietland"

Trzymam mocno kciuki, żeby to był udany projekt AMC. Nawet nie dlatego, że tematyka "Dietland" aż tak mnie interesuje, chcę po prostu oglądać bez końca Juliannę Margulies w kolejnej niesamowitej wersji.

"Dietland" (Fot. AMC)

3. Filmowy prequel "Rodziny Soprano"

Bardzo się cieszę, że David Chase wciela ten projekt w życie i zdecydowanie uważam, że zostało bardzo dużo do opowiedzenia o rodzicach Tony'ego Soprano i wujku Juniorze z czasów kiedy rozdawali wszystkie karty. Nie wiem, czy bez ważnego elementu, jaki stanowiła depresja Tony'ego i jego sposób widzenia świata, da się zrobić coś choćby zbliżonego jakością do oryginału. Ale chcę to zobaczyć.

4. "The Marvelous Mrs. Maisel" jedzie do Paryża

Najpiękniejsza wiadomość tego tygodnia: niesamowita pani Maisel będzie błyszczeć w stolicy Francji, i to już w premierze 2. sezonu.

5. "Legion" po raz drugi

Zwiastun jest psychodeliczny, szalony i wspaniały pod każdym względem. Czekam, tylko trochę się obawiając tego co przed nami, bo wiele wskazuje na to, że czeka nas zwrot w mroczniejszym kierunku.

6. I "Black Mirror" po raz piąty

Nie ma w tym momencie żadnych szczegółów, wiemy jedynie, że 5. sezon "Black Mirror" powstanie. I na razie tyle mi w zupełności wystarczy.

7. A przede wszystkim - wróciła Jessica Jones

Jasne, mam do 2. sezonu trochę zastrzeżeń, ale postać wykreowana przez Krysten Ritter była i jest jedną z moich ulubionych. Fajnie znów patrzeć, jak Jessica rzuca facetami o ściany, nadużywa sarkazmu oraz alkoholu, a przede wszystkim rozwija się w jeszcze ciekawszą i jeszcze bardziej wielowymiarową bohaterkę. Zawsze się cieszę, kiedy mogę oglądać w telewizji kobiety z krwi i kości, a jeśli jedna z nich jest (przyszłą) superbohaterką, to tym lepiej.